W ostatnim meczu 14. kolejki warszawska Polonia zagra z Piastem Gliwice. Dla obydwu drużyn będzie to szansa zrehabilitowania się za ostatnie słabe występy w meczach poprzedniej serii spotkań.
13. kolejka nie była zbyt szczęśliwa dla drużyn, które zmierzą się w poniedziałek. Polonia Warszawa miała za sobą znakomitą passę meczów bez porażki. „Czarne Koszule” wygrały cztery razy z rzędu, pokonując kolejno Ruch Chorzów, PGE GKS Bełchatów, Koronę Kielce i Podbeskidzie. W końcu podopieczni Piotra Stokowca zremisowali z Górnikiem Zabrze i w następnym pojedynku musieli już uznać wyższość Zagłębia, zawodząc swoich kibiców na własnym stadionie. Teraz Polonia będzie miała okazję naprawić swój wizerunek starciem z Piastem Gliwice.

– Jako trener nadal jestem zadowolony ze stylu, w jakim zespół rozgrywa mecze. Kończy się to różną zdobyczą punktową, ale widzę dużo jakości. Nie da się ukryć, że drużyna straciła trochę polotu w porównaniu z początkiem sezonu, ale ja skupiam się na pozytywnych rzeczach. Mówi się, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Drużyna zawiesiła sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Nadal się tego trzymamy i chcemy grać o jak najwyższe miejsce na koniec rundy. Do Gliwic jedziemy po to, żeby pokazać, że nie ma żadnej zadyszki ani kryzysu. W drużynie było ostatnimi czasy trochę zamieszania – rzuty karne, powrót Edgara Çaniego – i musimy pokazać, jak sobie z tym poradziliśmy. Nie uciekamy od odpowiedzialności – powiedział przed meczem z Piastem trener Polonii Piotr Stokowiec.
Wygrana z Piastem na pewno nie będzie łatwa. Podopieczni Marcina Brosza po świetnym sezonie w I lidze awansowali do T-Mobile Ekstraklasy i na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce radzą sobie nie najgorzej. Do tej pory zgromadzili 18 punktów, co daje im dziewiąte miejsce w tabeli. W tym sezonie Piast pokonywał już Pogoń, Lechię, Jagiellonię, Wisłę, Śląsk Wrocław i Podbeskidzie. Co ciekawe, drużyna z Gliwic nie zremisowała w tym sezonie żadnego meczu.

Piast ma za sobą wysoką porażkę 0:4 z kielecką Koroną. O komentarz poproszony został Tomasz Podgórski: – Czy mecz wygrany, czy przegrany –











