Prawdopodobnie we wtorek zostanie ogłoszona lista polskich ligowców powołanych przez Adama Nawałkę. Wśród nich, jak donosi wiele nieoficjalnych jak na razie plotek i informacji, ma się znaleźć pomocnik Cracovii, Damian Dąbrowski. Nie byłoby w tym nic dziwnego, biorąc pod uwagę to, jak piłkarz „Pasów” się spisuje na przekroju całego sezonu. Postanowiliśmy się jednak przyjrzeć temu, jak wypada w statystycznym porównaniu z konkurentami do gry na jego pozycji w reprezentacji.
Kogo dobraliśmy do owego zestawienia? Przede wszystkim tego, którego zabraknie przy okazji najbliższych spotkań sparingowych z Serbią i Finlandią, ulubieńca Adama Nawałki, Krzysztofa Mączyńskiego. To właśnie uraz tego zawodnika sprawił, że jest wolne miejsce w środku pomocy, na które selekcjoner musi wybrać zastępstwo.
Do tego dołożyliśmy etatowego kadrowicza i stały wybór byłego szkoleniowca Górnika Zabrze w kontekście środka pola, czyli Tomasza Jodłowca. Choć jest to gracz o nieco innej charakterystyce niż 23-letni piłkarz Cracovii, to warto zobaczyć, jak wypada w bezpośrednim starciu statystycznym. Listę uzupełnia inny przedstawiciel warszawskiej Legii, Ariel Borysiuk, grający na bardzo zbliżonej pozycji do Dąbrowskiego.
Każdy z tej czwórki rozegrał mniej więcej 20 meczów ligowych w obecnych rozgrywkach. „Jodła” ma na koncie właśnie taką liczbę spotkań w ekstraklasie, Borysiuk i Dąbrowski mają ich nieco ponad wskazaną liczbę (22 i 23), a Mączyńskiemu brakuje jednego meczu do tej granicy, choć pewnie już by ją przekroczył, gdyby nie problemy zdrowotne.
Mamy więc do czynienia z korzystną sytuacją, w której wszyscy delikwenci są stałymi wyborami swoich szkoleniowców i bez wahania można zestawić ze sobą ich poczynania liczbowe w naszej rodzimej lidze.
Nie jest to najważniejsza statystka, jeśli się gra w tym miejscu boiska, ale jednak kibiców interesuje najbardziej – ile goli oraz asyst zebrała cała czwórka? Kto jest najskuteczniejszy, a kto ma problem z trafianiem do siatki?
Widać, że najefektywniejszy pod polem karnym przeciwnika jest Jodłowiec. Warto jednak pamiętać, że gra w klubie, który atakuje rywala w każdym spotkaniu i strzela bardzo dużą liczbę bramek. Choć patrząc na tabelę, to samo możemy powiedzieć o Cracovii. Tam jednak nie ma aż tak dobrych współwykonawców co przy Łazienkowskiej.
Liczba bramek nie powie nam wiele, jeśli nie porównamy jej z tym, ile dani gracze oddają strzałów na bramkę rywala. A tutaj lekkie zaskoczenie, to Dąbrowski jest bowiem tym, który najczęściej decyduje się na takie próby (50 uderzeń w tym sezonie). Czyli nie grzeszy skutecznością.
Drugi jest Borysiuk, z 48, co również nie stawia go w pozytywnym świetle. Jodłowiec na swoje 4 gole musiał podjąć 33 próby, a Mączyński . Wydawać by się mogło, że jeśli mamy do czynienia z zawodnikami występującymi w środkowej strefie boiska, to większość ich strzałów będzie spoza pola karnego. Nic bardziej mylnego. U każdego porównanego piłkarza liczba uderzeń spoza tej strefy stanowi mniej niż połowę całej liczby strzałów.











