Hiszpański Związek Piłkarzy ogłosił dziś, że jeśli władze ligi nie zaakceptują jego postulatów, zawodnicy zbojkotują pierwsze dwie kolejki nadchodzącego sezonu Primera Division.
Luis Rubiales, prezes AFE, ogłosił na specjalnie zwołanej konferencji prasowej rozpoczęcie strajku, który ma na celu wymuszenie na włodarzach ligi zmiany sposobu traktowania graczy. Piłkarzom nie podobają się zaległości w płatnościach, które mają wobec futbolistów hiszpańskie kluby. Obecnie tacy zawodnicy są skazani na samotną walkę z dłużnikami, która praktycznie z góry skazana jest na niepowodzenie. Doskonałym przykładem jest Rayo Vallecano, którego gracze wywalczyli awans do La Liga, nie otrzymując wynagrodzenia przez pół roku. Podobna sytuacja niedawno miała miejsce w Herculesie Alicante. Aby temu zapobiec, Hiszpański Związek Piłkarzy zapowiedział utworzenie specjalnego funduszu, który będzie wspierał poszkodowanych. Zanim pomysł zostanie wprowadzony w życie, AFE oczekuje, że władze ligi wprowadzą regulacje wzorowane na zasadach panujących w innych krajach i zakładające między innymi degradację klubów za niewypłacanie pensji i możliwość jednostronnego zrywania umowy przez futbolistów
– Zjednoczyliśmy się, by razem coś zmienić. Jesteśmy w dramatycznej sytuacji, piłkarze nie mogą więcej cierpieć. Nie chcemy więcej pieniędzy, chcemy uczciwego wywiązywania się z umów. Chcemy uregulowania długów. Chcemy, by każdy zawodnik był traktowany tak samo – powiedział Rubiales.
Na spotkaniu poza władzami AFE obecnych było także 110 aktywnych graczy, na czele z kapitanem reprezentacji Hiszpanii Ikerem Casillasem oraz innymi mistrzami świata – Carlesem Puyolem, Xabim Alonso, Santim Cazorlą, Fernando Llorente oraz Javim Martinezem. Warto zaznaczyć, że protest poparli wszyscy gracze Primera i Segunda Division.
– To oczywiste, że będziemy wspierać tych, który znaleźli się w trudnej sytuacji. Wszyscy podpisujemy się pod tym, co powiedział Luis i będziemy o to walczyli. Mogę zapewnić, że nie mamy najmniejszego zamiaru wybiec na boisko – skomentował całą sprawę Iker Casillas.










