Odetchnąć mogą fani i rodzina Johna Hartsona. Był napastnik reprezentacji Walii przez kilka dni leżał w stanie krytycznym na oddziele intensywnej opieki medycznej. Jego stan zdrowia na szczęście poprawił się.
Walijczyk znajdował się na granicy życia i śmierci. Przed trzema tygodniami wykryto u niego rakową opuchliznę na płacie czołowym mózgu. Według lekarzy Hartson znajduje się w stanie ciężkim, ale jego rekonwalescencja przebiega bez żadnych zakłóceń.
Znakomity niegdyś piłkarz zakończył sportową karierę przed dwoma laty. Najwięcej sławy przyniosły mu występu w Arsenalu Londyn, West Hamie United Londyn, a przede wszystkim w Celtiku Glasgow, w którym zdobył 89 bramek w 146 meczach. Swój kraj reprezentował 51 razy, wpisując się na listę strzelców 15-krotnie.
I bardzo dobrze ;] odetchnąłem z ulgą, pamiętam tego
gracza za gry w Celiticu, a w ogóle to nei lubię
kiedy ktos choruje, dlatego trzymam za niego kciuki