Pół miliona euro dzieli polskiego bramkarza od PSV Eindhoven. Nasz golkiper robi karierę w lidze bułgarskiej. Dzięki dobrym występom w Botewie Płowdiw Adam Stachowiak już wkrótce może trafić do PSV Eindhoven. A bramki holenderskiego klubu broni już inny Polak – Przemysław Tytoń.

Dorobek Stachowiaka jest imponujący. W 21 meczach ligowych klubu z Płowdiw tylko 17 razy wyciągał piłkę z siatki. Botew był też bliski sensacyjnego wyeliminowania z Ligi Europy VfB Stuttgart. Zadecydowała bramka stracona w Płowdiw.
– Bardzo dobrze gra mi się w Bułgarii. Trafiłem do klubu mającego wysokie aspiracje – mówi polski bramkarz, którego w Botewie trenuje stary, dobry znajomy z występów w cypryjskim Anorthosisie Famagusta, Stanimir Stojłow. Byłego bramkarza Górnika Zabrze i GKS Bełchatów od dłuższego czasu obserwują przedstawiciele klubu z Eindhoven. Bułgarzy prawdopodobnie za przystępna cenę będą skłonni sprzedać swojego czołowego bramkarza.











