Dopiero 2008 rok przyniósł Rubinowi pierwsze mistrzostwo kraju. Drużyna Berdyjewa nie spoczęła na laurach i… powtórzyła ten wyczyn rok później. Ale to jeszcze nic! Przecież to właśnie w tych latach klub z Kazania zdobył twierdzę Camp Nou i pokonał Barcelonę w Lidze Mistrzów. Czas na kolejny triumf?
Nowy trener, stara jakość?
Na pewno każdy z was pamięta, że ten rok był złoty dla Rosji. Nie dość, że „Sborna” doszła do półfinału Euro 2008, to jeszcze Zenit zdobył Puchar UEFA. Ten rok i następny był udany także dla Rubinu. Czy pamiętacie jeszcze, jak Riazancew (obecnie zawodnik Zenitu) i Gokdeniz Karadeniz utarli nosa Zlatanowi i spółce? (wtedy w klubie z Tatarstanu grał również Rafał Murawski). Wyczyn był o tyle niesamowity, że klub dopiero od kilku sezonów gościł w rosyjskiej ekstraklasie. Kilku z piłkarzy tamtego składu Berdyjew zabrał do Rostowa i… zdobył z tym klubem wicemistrzostwo kraju. Można? Można.
Dobry trener to podstawa. Co prawda Kurban Berdyjew jest jedyny i niepowtarzalny, ale i tak „Tatarzy” dokonali dobrego ruchu. Chociaż jeszcze w maju prasa rozpisywała się, że nowym głównodowodzącym zostanie Stanisław Czerczesow, to jednak Rubin zdecydował się postawić na zagraniczną myśl szkoleniową i zatrudnił Javiego Gracię. Były trener Malagi rozkochał w sobie fanów już na wejściu, gdyż dał znak, że nie interesuje go dryfowanie po dnie tabeli. Mianowicie przeprowadził bardzo mądre transfery. Wiele ekip może tylko patrzeć z zazdrością na zakupy, jakie zrobił ten szkoleniowiec.
Udane okienko transferowe
Ruben Rochina z Granady, Maxime Lestienne, Moritz Bauer, Sergio Sanchez, Samuel Garcia (trener współpracował z nim w Maladze), Carlos Zambrano i Rifat Zhemaletdinov. W sumie siedmiu graczy, praktycznie na każdą boiskową pozycję. A to przecież nie koniec wzmocnień. Do Rubina dołączyć może Paweł Mamajew i… co praktycznie przesądzone, Alex Song. Kameruńczyk dołączył już na zgrupowanie nowej drużyny, zaś sam klub ogłosił, że osiągnął z nim wstępne porozumienie. Portal Championat donosi, że właściwy kontrakt zostanie z nim podpisany w ciągu najbliższych dni. Co prawda były zawodnik Arsenalu od jakiegoś czasu przeżywał poważny zjazd formy, jednak jak na warunki ligi rosyjskiej jest to prawdziwy transferowy hit.
Czy możemy liczyć na jeszcze jedno głośne nazwisko? Z tym może być chwilowo problem, gdyż rosyjski związek piłki nożnej nałożył na Rubin ban na kolejne transfery. Powód? Szefostwo klubu, dając wolną rękę Gracii, zapomniało, że ma długi wobec czterech zawodników. A może sądzili, że sprawa rozejdzie się po kościach? Tak czy siak dopóki zaległości nie zostaną uregulowane, zakaz będzie obowiązywał.
Największym wyzwaniem Gracii i prawdziwym testem będzie jeszcze jedna rzecz. A mianowicie… pomieszczenie tych wszystkich zawodników w składzie na ligowe spotkania. W końcu nie zapominajmy, że w kraju carów obowiązuje zasada 6+5, czyli sześciu Rosjan i pięciu obcokrajowców w wyjściowej jedenastce. Narzekał na nią Andre Villas-Boas, a teraz, po nieudanych mistrzostwach Europy, narzekają na nią także rosyjscy trenerzy, zawodnicy i fani, którzy wysłali nawet do związku petycję, która wnosi o zmianę tej nieudanej zasady.











