Szkoleniowiec Zenitu Sankt Petersburg, Luciano Spalletti, był pod wrażeniem dyspozycji graczy Lokomotiwu Moskwa, którzy zwyciężyli 4:2 w starciu z jego drużyną. Włoch nie chciał winić za porażkę żadnego spośród swoich podopiecznych.

– Rozegraliśmy bardzo dobrą pierwszą połowę, w której powinniśmy prowadzić wyżej niż 2:0. Niestety dla nas, w drugiej części meczu to Lokomotiw zagrał wspaniale. Był w stanie odrobić straty, a później samemu zapewnić sobie zwycięstwo. Muszę oddać szacunek gospodarzom, bo byli po prostu lepsi – stwierdził Spalletti.
Trener Zenitu dodał także, że nie zamierza obwiniać za tę porażkę swojego bramkarza, Wiaczesława Małafiejewa, który popełnił fatalny błąd przy jednej ze straconych bramek.
– Przegraliśmy, ponieważ przestaliśmy kontrolować przebieg gry i tu nie da się obarczyć winą konkretnego zawodnika. Nie chcę też mówić o zachowaniu Małafiejewa, bo w tej sytuacji znakomicie zachował się Manuel da Costa i strzelił pięknego gola.











