Alex Song, były już zawodnik Arsenalu Londyn, nie ukrywał ogromnego zadowolenia z transferu do Barcelony. Kameruńczyk uważa, że trafił do najlepszej drużyny na świecie.
Środkowy pomocnik w poniedziałek podpisał pięcioletnią umowę z katalońskim klubem, który zapłacił za niego 19 milionów euro. Sam Song przyznaje, że transfer na Camp Nou jest dla niego spełnieniem marzeń.

– Bardzo się cieszę, że tutaj jestem. To jest najlepszy klub na świecie. Gra dla niego jest rzeczą, której pragnąłem, kiedy byłem mały. Mam nadzieję, że drużyna nadal będzie wygrywała. To jest zespół zwycięzców. Wygrał już wszystko. Dam z siebie wszystko na treningach i będę robił to samo, kiedy otrzymam szansę gry – powiedział reprezentant Kamerunu dla Barca TV.
24-letni zawodnik dzięki transferowi będzie miał okazję do ponownej gry w jednej drużynie z Ceskiem Fabregasem. Song jest przekonany, że obecność Hiszpana pomoże mu w szybszym zaadaptowaniu się w zespole.
– Znam Cesca bardzo dobrze, spałem ostatnio w jego domu [w niedzielę – przyp. red.]. Jest moim bardzo dobrym przyjacielem, na pewno pomoże mi w integracji – wyznał Song, który szansę debiutu w bordowo-granatowych barwach będzie miał w najbliższy czwartek, kiedy to dojdzie do pierwszego meczu o Superpuchar Hiszpanii. Barcelona podejmie na Camp Nou Real Madryt.











