W pierwszym sobotnim spotkaniu Real Sociedad zdemolował Real Valladolid. Przy fenomenalnej dyspozycji gospodarzy goście nie mieli nic do powiedzenia. Getafe u siebie pokonało Bilbao 1:0.
Teatr jednej drużyny

Faworytem był z pewnością Real Sociedad, który u siebie potrafił pozbawić punktów Barcelonę. Poza tym zespół rywalizuje w lidze z Malagą, Valencią i Betisem o czwarte miejsce, które daje prawo gry w eliminacjach do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie. Real Valladolid z kolei nie walczy już praktycznie o nic. Przed tym starciem mógł być pewny utrzymania, gdyż jego przewaga nad osiemnastą Mallorcą wynosiła jedenaście oczek. Miał również stratę siedmiu punktów do siódmego miejsca, które daje możliwość gry w Lidze Europy, gdyby Malaga rzeczywiście nie mogła zagrać w pucharach w przyszłym sezonie. W pierwszych minutach spotkanie nie było zbyt ciekawe i nie obfitowało w sytuacje bramkowe. Po pół godzinie obraz gry się zmienił. Real Sociedad w ciągu jedenastu minut strzelił trzy bramki – dwie Griezmanna i jedną Agirretxe. Fenomenalnie spisywała się obrona gospodarzy, o czym może świadczyć to, że w pierwszej połowie Valladolid nie oddał strzału na bramkę. Chwilę po rozpoczęciu drugiej części piłkarze z San Sebastian przeprowadzili koronkową akcję, po której Xabi Prieto podwyższył wynik na 4:0. Honorowego gola dla przyjezdnych zdobył Javi Guerra tuż przed końcem regulaminowego czasu gry.
Trzy punkty zasłużenie zostały w San Sebastian. Gospodarze dominowali przez większą część spotkania i oddali dziesięć strzałów w światło bramki, a goście pięć. Real Sociedad, który prezentuje piłkę dojrzałą, taktyczną i z elementami tiki-taki, umocnił się na czwartej lokacie. Gospodarze już od jakiegoś czasu są w świetnej formie i mają chyba największe szanse na grę w eliminacjach do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie. Real Valladolid po bardzo dobrym spotkaniu z Malagą przed tygodniem teraz zagrał słabo i bezbarwnie. Obrońcy popełnili stanowczo zbyt dużo błędów. Mimo wszystko raczej wątpliwe jest, aby przyjezdni musieli walczyć o utrzymanie. Tym meczem raczej zaprzepaścili swoją szansę na walkę o Ligę Europy.
Punkty zostają w Getafe












