Slovan Bratysława mistrzem Słowacji


Zawodnicy ze stolicy kraju świętują swój 9. tytuł zdobyty po rozpadzie Czechosłowacji

15 kwietnia 2019 Slovan Bratysława mistrzem Słowacji

Nie tylko Juventus i PSG wygrywają swoje ligi z olbrzymią przewagą. Ten sezon to także dominacja jednego klubu w lidze słowackiej, w której Slovan Bratysława przypieczętował właśnie swój dziewiąty tytuł zdobyty po odzyskaniu przez kraj niepodległości.


Udostępnij na Udostępnij na

Pokonując MSK Żylina 3:0, zawodnicy Slovana Bratysława podstemplowali zdobycie tytułu mistrza kraju na sześć kolejek przed zakończeniem Fortuna Ligi. Gracze prowadzeni przez trenera Martina Sevela maja obecnie 19-punktowa przewagę nad drugim w tabeli DAC Dunajska Streda, notując przy tym świetne rezultaty – 22 zwycięstwa i tylko cztery remisy. Ligę wciągnęli nosem, z czego najbardziej zadowoleni są sympatycy drużyny grającej w charakterystycznych błękitnych koszulkach, mogący po raz kolejny  świętować spory sukces.

Dla mnie to nie jest specjalna niespodzianka. Slovan jest obecnie najlepiej grającą na Słowacji drużyną, a ja jestem z tego powodu bardzo szczęśliwy. Od ostatniego mistrzostwa trochę się zmieniło (2014), do Slovana zaczęli przychodzić dobrzy zagraniczni piłkarze, jak Spora, Moha, Bozikov – drodzy gracze jak na słowacką piłkę. Zespół jest świetny w ofensywie. Zawodnicy wymienieni wcześniej potrafią ze sobą bardzo dobrze kooperować, ale za twórcę tego sukcesu uważam trenera Sevelę, który potrafił stworzyć świetny zespół z wielu indywidualności – tak o mistrzostwie mówi nam kibic Slovana, Palo Prelovsky.

Klub z Tehelnego Pola ma jak na słowackie warunki ogromne możliwości. Jego właścicielem jest jedna z najbardziej wpływowych osób tamtejszego futbolu Ivan Kmotrik, ale te ekonomiczne plusy udało się przekuć na boiskowe sukcesy dopiero teraz, pięć lat po ostatnim triumfie.

Era Kmotrika

Obecny właściciel jest w klubie już od 10 lat i w tym czasie Slovan praktycznie zawsze uważany był za jednego z faworytów, jednak już nie zawsze potrafił udowodnić to w lidze, i to pomimo ogromnych możliwości finansowych czy organizacyjnych.

Większość klubów piłkarskich za naszą południowa granicą boryka się z mniejszymi lub większymi problemami finansowymi, oszczędza, a przed wydaniem jednego euro ogląda go dokładnie z każdej strony. Slovan natomiast potrafi ściągać graczy za większe pieniądze i dawać im odpowiednio wysokie kontrakty. Jeżeli zrobiono by ranking najdroższych transferów ligi słowackiej, to właśnie klub Kmotrika zająłby w nim kilka czołowych lokat, a dodatkowo okupował go wyłącznie z innymi drużynami z Bratysławy.

Slovan to słowackie PSG albo Juventus, najbogatszy i najbardziej znany klub. Ma także najmocniejszą kadrę, czego dowodem są jego wyniki w lidze. W klubie największe są również zarobki piłkarzy. Szefem jest potężny Ivan Kmotrik, a wiceprezesem jego syn. Rodzina ta zainwestowała w klub ogromne sumy pieniędzy. Slovan dysponuje największym budżetem w lidze, jest to około 8 milionów euro – kwota dwukrotnie większą niż te, które znajdują się w kasach innych zespołów. Na przykład Żylina roczny budżet szacuje na mniej więcej 4 miliony – mówi dziennikarz słowackiego „SME”, Pavol Spal.

Jeżeli chodzi o samego Kmotrika, to jest on jednym z najbogatszych ludzi na Słowacji. Szef Grafobal Group, właściciel stacji telewizyjnej czy uniwersytetu. Na klub, który jest jego oczkiem w głowie, ma z czego inwestować…

Tytuł 2019

Przed sezonem 2018/2019 cel stawiany przez kierownictwo był jasny: tylko mistrzostwo. Dodatkowo w tym roku wypadł klubowy jubileusz, 100. rocznica powstania, dlatego wszyscy chcieli świętować go wyjątkowo. Udało się jeszcze przed zakończeniem rozgrywek i Slovan świętuje swój rekordowy, dziewiąty tytuł mistrza Słowacji (niezależna słowacka liga powstała w sezonie 1993/1994).

Zrobiliśmy to… gracze mieli zwycięską mentalność, którą zbudowaliśmy w tym sezonie, wynik może być nieco surowy dla przeciwników, ale patrzymy na siebie. Cieszymy się, że tytuł jest w Bratysławie i mogliśmy cieszyć się z naszymi fanami razem po dzisiejszym spotkaniu w Żylinie – mówił po zwycięstwie w ostatnim meczu trener Martin Sevela.

Gracze z Bratysławy tytuł zdobyli w imponującym stylu, notując bilans 22-4-0 i zdobywając 67 bramek, a to wszystko na sześć kolejek przed końcem ligi. W Fortuna Lidze biją też wszelkie rekordy. Udało im się na przykład strzelać co najmniej jedną bramkę we wszystkich 13 meczach rozgrywanych na wyjeździe. Za tak dobre rezultaty odpowiada naturalnie trener drużyny, który potrafił odpowiednio poukładać wszystkie puzzle, jakimi dysponował, ale wielu wskazuje również filozofię klubu, która doprowadziła Slovan do miejsca, w jakim obecnie się znajduje.

Wspomniana filozofia nie jest niczym spektakularnym, ot co… Postawiono na wyróżniających się Słowaków i bardzo dobrych obcokrajowców, z podkreśleniem „bardzo dobrych” – oczywiście takich, na których klub stać. Liderem klasyfikacji ligowych strzelców jest Słoweniec Andras Sporar, a w zespole występuje także znany z występów w Wiśle Kraków i mający swoją markę Richard Guzmics. Ostoją drużyny byli także 22-letni Słowak, bramkarz Dominik Greif czy chorwacki pomocnik Marin Ljubicić.

Ogromne możliwości Slovana sprawiły, że stał się rekordzistą na Słowacji (po rozpadzie Czechosłowacji), w której po tytuł sięgało jeszcze siedem innych klubów: Żylina, Inter Bratysława, FC Koszyce, Artmedia, Trenczyn, Rużomberok i Spartak Trnava.

***

Na kilka słów więcej zasługuje osoba szkoleniowca Slovana, dla którego jest to piąty tytuł mistrzowski na Słowacji. Dwa z nich zdobył wcześniej jako piłkarz Interu Bratysława, a tegoroczny sukces jest trzecim osiągniętym przez Sevelę z trenerskiej ławki (dwa wcześniejsze z AS Trenczyn). Prace w Slovanie rozpoczął w październiku 2017 roku, zastępując na stanowisku pierwszego trenera Ivana Vukomanovicia, a w swoim pierwszym sezonie wygrał z zespołem Puchar Słowacji. Jego drużyny grają ofensywie, bo on sam preferuje holenderska szkolę futbolu, co widać w boiskowych poczynaniach Slovana, jednak prawdziwym testem tego klubu i trenera będą kwalifikacje do europejskich pucharów, a wyzwaniem – utrzymanie i wzmocnienie obecnej kadry.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze
Newsletter piłkarski