Śląski Klasyk wraca na boiska ekstraklasy po ponad 19 latach. Ostatnie spotkanie w elicie pomiędzy GKS-em Katowice a Górnikiem Zabrze rozegrane zostało przy pustych trybunach. „GieKSa” wygrała po golu w doliczonym czasie gry, ale nie uchroniła się przed spadkiem z ligi i późniejszą degradacją jeszcze o dwa poziomy. Czym dziś zajmują się zawodnicy, którzy zagrali w tym meczu?
Krzysztof Markowski (GKS Katowice)
Strzelec zwycięskiego gola dla „GieKSy” w tym spotkaniu. Grał też między innymi w rezerwach i młodzieżowych zespołach Górnika Zabrze, Zagłębiu Sosnowiec i Polonii Bytom. Ukończył Wyższą Szkołę Biznesu w Dąbrowie Górniczej na kierunku zarządzanie i marketing. Aktualnie specjalista ds. obsługi piłkarzy na terenie Górnego Śląska i okolic w firmie Phinance, która zajmuje się doradztwem finansowym.
Grzegorz Górski (GKS Katowice)
Buty na kołku zawiesił w 2012 roku, niespełna dwa lata po odejściu z GKS-u Katowice. Po karierze zajął się zarządzaniem. Pracował na Stadionie Śląskim, a później w GKS-ie, w różnych rolach. W międzyczasie stworzył innowacyjną platformę „Footballcode”, zajmującą się organizacją obozów sportowych. Na początku tego roku Górski zorganizował turniej piłkarski w katowickim Spodku – pierwszy od 26 lat.
Tadeusz Bartnik (GKS Katowice)
Krótko po spadku GKS-u Katowice z ekstraklasy przeniósł się do Ruchu Chorzów. W 2017 roku, już po zakończeniu kariery, został dyrektorem sportowym „GieKSy”. Funkcję tę sprawował przez dwa lata, został zdymisjonowany po pamiętnym meczu z Bytovią. Od 2011 roku jest także prezesem Myszkowskiego Klubu Sportowego (obecnie częstochowska klasa A – po wycofaniu się z V ligi z przyczyn finansowych). Ukończył studia prawnicze, ma swoją kancelarię adwokacką, a wiosną startował w wyborach na burmistrza Myszkowa (przegrał w drugiej turze).
Arkadiusz Aleksander (Górnik Zabrze)
Górnik Zabrze to drugi klub pod względem liczby rozegranych meczów przez Aleksandra (pierwszym jest oczywiście Sandecja). Karierę zakończył stosunkowo niedawno, bo w 2016 roku, oczywiście w Nowym Sączu. W Sandecji był później dyrektorem sportowym, wiceprezesem, aż w końcu prezesem. Dwa lata temu przejął stery w Zagłębiu Sosnowiec, ale wiosną tego roku (po meczu z „GieKSą”) złożył rezygnację. Niedługo po tej rezygnacji miał wykazywać zainteresowanie przejęciem udziałów w Sandecji, ale wycofał się z rywalizacji.











