Początku sezonu 2016/2017 Valencia nie może zaliczyć do udanych. W pierwszych czterech meczach zespół nie zdobył żadnego punktu w lidze, przegrywając z Betisem, Eibarem, Las Palmas i Athletikiem Bilbao. Jakie są więc przyczyny katastrofalnej formy „Nietoperzy”?
Pretemporada 2016/2017
Okres przygotowawczy do sezonu przebiegał normalnie. Zespół rozegrał siedem sparingów, w których zanotował cztery zwycięstwa, dwie porażki oraz jeden remis.
Wyniki:
Munster – Valencia 2:4
Feyenoord – Valencia 2:1
Ilves – Valencia 1:4
Bournemouth – Valencia 1:1
Crystal Palace – Valencia 3:1
Valencia – NPFL All Stars 2:1
Valencia – Fiorentina 2:1
Patrząc na rezultaty meczów sparingowych, nic nie wskazywało na to, że sezon ligowy może zacząć się dla piłkarzy z Estadio Mestalla aż tak fatalnie. Zarówno gra, jak i wyniki mogły napawać kibiców Valencii optymizmem. Niestety dla nich, stało się jednak inaczej.
Okienko transferowe
Przyczyną kiepskiej gry „Nietoperzy” mogą być transfery. W letnim okienku drużynę opuściło kilku kluczowych piłkarzy takich jak Paco Alcacer (najlepszy strzelec Valencii, w ostatnim sezonie Primera Division zdobył 13 bramek), który został sprzedany za 30 milionów euro. Z zespołu odszedł także reprezentant Niemiec – Shkodran Mustafi, mistrz świata z 2014 oraz ostoja obrony „Nietoperzy”. Zmienił on barwy klubowe za kwotę 41 milionów euro, przenosząc się do angielskiego Arsenalu. Osłabiony został również środek pola drużyny Pako Ayestarana, za kwotę 35 milionów euro przeszedł do Barcelony tegoroczny mistrz Europy Andre Gomes. Miał on pierwotnie trafić do Realu Madryt, jednak w ostatniej chwili do gry o kreatywnego środkowego pomocnika włączyła się „Blaugrana” i za kwotę odstępnego zatrudniła go u siebie.
Działacze klubu nie próżnowali jednak na rynku transferowym i postanowili zainwestować w nowych zawodników. Do Valencii został sprowadzony za 8,5 miliona euro mistrz Europy Nani. Dziurę w linii obrony postanowiono załatać argentyńskim obrońcą, niegdyś uważanym za wielki talent, Ezequielem Garayem, który przeszedł z Zenitu Sankt Petersburg za kwotę 24 mln euro. Za darmo z Barcelony przybył obrońca Martin Montoya, zaś na wypożyczenie z Manchesteru City trafili Eliaquim Mangala oraz hiszpańskie talenty Munir i Alvaro Medran. Kilka transferów miało miejsce w Deadline Day, więc powodem złej postawy może być brak odpowiedniego zgrania między poszczególnymi piłkarzami i formacjami.
Trener
Szkoleniowcem Valencii jest Pako Ayestaran, który przejął zespół w 2016 roku w trakcie sezonu od Anglika Gary’ego Neville’a, gdy ten kompromitował drużynę na każdym kroku, a największą wpadką była klęska z Barceloną w Pucharze Króla. Po tej haniebnej porażce Neville’a zwolniono, a pierwszym trenerem został właśnie jego asystent Ayestaran. Udało mu się poprawić grę „Nietoperzy” na tyle, by podobała się fanom zespołu. Mimo to Valencia zakończyła rozgrywki na 12. miejscu, dużo poniżej oczekiwań zarządu. W trwającym sezonie klub postanowił zatrzymać Pako i pozwolić mu w dalszym ciągu sprawować funkcję opiekuna pierwszej drużyny. Nie ma on jednak wielkiego doświadczenia w prowadzeniu zespołów klubowych, ponieważ wcześniej trenował tylko Maccabi Tel Awiw. Może to przynieść fatalne skutki dla Valencii, gdyż szkoleniowiec może nie mieć posłuchu w szatni oraz posiadać małą wiedzę taktyczną, co negatywnie wpływa na wyniki drużyny.










