Futbol od lat ewoluuje – zmieniają się piłki, stroje piłkarzy, ich obuwie, taktyka, gaże wypłacane zawodnikom, a także stadiony. Jednak jedno pozostaje niezmienne – trenerzy zawszę będą cenili sobie graczy, którzy oddają całe swoje serce na boisku, a jedyny cel, jaki przed sobą stawiają, to trzy punkty w każdym meczu. Bez wątpienia jednym z nich jest występujący na co dzień w FC Sevilla Grzegorz Krychowiak.
Kiedy w zeszłym roku popularny „Krycha” opuszczał ligę francuską, aby zasilić szeregi Sevilli, wielu nie wierzyło, że defensywny pomocnik w tak krótkim czasie zacznie odgrywać aż tak znaczącą rolę w drużynie Unaia Emery’ego. Przez dwadzieścia jeden kolejek, w których był desygnowany do składu meczowego, tylko raz nie wyszedł w podstawowej jedenastce. Hiszpańscy kibice, a także sam trener chwalą Polaka za nieustępliwość, silny charakter oraz wysokie umiejętności piłkarskie. W ferworze walki jednak nasz rodak niejednokrotnie zapomina, że na boisku jest sędzia mogący w każdej chwili „podziękować” za grę agresywnemu zawodnikowi. Właśnie taki scenariusz miał miejsce w ostatnim meczu pomiędzy Sevilla i Cordobą.
Dla pana Grzegorza mecz rozpoczął się wręcz wyśmienicie, ponieważ po pięknym strzale głową zdobył swojego drugiego gola w barwach „Sevillistas”, otwierając tym samym wynik spotkania. Gdy kolejną bramkę dołożył jego klubowy kolega Carlos Bacca, a czerwoną kartkę ujrzał zawodnik gości Patrick Ekeng, wydawało się, że piłkarze z Sewilli spokojnie dowiozą cenne trzy punkty do końcowego gwizdka sędziego. Tak też ostatecznie się stało, co więcej, kolejne trafienie dołożył Vincente Iborra, ustalając wynik spotkania na 3:0.
https://www.youtube.com/watch?v=4AorE2j6XtU
Niestety, kiedy wpadała trzecia bramka, nie było już na placu boju Krychowiaka, którego poniosły emocje i w bardzo brutalny sposób potraktował swojego rywala Reneto Krhina, atakując podeszwą korków kolano Słoweńca. Dodatkowo ten ułożył tak niefortunnie nogę, że ta wygięła się w bardzo nienaturalny sposób, co zadziałało na wyobraźnię arbitra, który bez wahania ukarał Polaka czerwoną kartką. Sam zainteresowany skwitował wszystko uśmiechem.
Jednak po całym zdarzeniu, gdy emocje już opadły, skruszony Krychowiak zamieścił krótką notkę ukazującą jego ogromne ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji:











