W 26. kolejce La Liga Sevilla podejmowała u siebie Real Sociedad. Gospodarze pokonali rywala 1:0 po golu Gameiro.
Po emocjach związanych z derbami Madrytu na Ramon Sanchez Pizjuan rozpoczęło się spotkanie Sevilli z Realem Sociadad. Obie ekipy walczą o zapewnienie sobie gry w Lidze Mistrzów, więc stawka spotkania była bardzo duża. Sociedad w ostatniej kolejce pewnie pokonali Barcelonę, ale w Sevilli na boisku częściej dominowali podopieczni Unaia Emery’ego.
Już w 8. minucie meczu blisko strzelenia pierwszej bramki był Ivan Rakitić. Pomocnik groźnie uderzał z rzutu wolnego, ale dobrą interwencją popisał się Claudio Bravo. Bliski pokonania golkipera rywali był też kilkanaście minut później Reyes. Piłka po jego uderzeniu trafiła jednak w spojenie i nie wpadła do siatki.
Przez większą część pierwszej połowy to Sevilla dominowała na boisku. Sociedad miało jedną z najciekawszych akcji dopiero w 40. minucie gry. Griezmann przebił się w pole karne rywala i oddał bardzo groźny strzał na bramkę Beto. Bramkarz gospodarzy popisał się jednak bardzo dobrą interwencją. Na zejście do szatni szansę na strzelenie pierwszego gola miała jeszcze Sevilla, ale znakomite uderzenie Reyesa genialnie obronił Bravo.
W drugiej połowie mecz robił się coraz mniej ciekawy. Sevilla wciąż dominowała, ale nie mogła przełożyć tego na bramki. W 62. minucie po dośrodkowaniu Rakiticia futbolówka wpadła do siatki Claudio Bravo, ale gol nie został uznany. Carlos Bacca był bowiem na spalonym.
W 68. minucie Sevilla wywalczyła sobie rzut wolny tuż przy szesnastym metrze. Do piłki znowu podszedł Ivan Rakitić. Pomocnik posłał bardzo mocny strzał na bramkę rywala, ale Claudio Bravo popisał się kolejną znakomitą interwencją, ratując swój zespół od utraty bramki. Wysiłki gospodarzy przyniosły jednak efekty w 77. minucie gry. Gameiro wbiegł w pole karne, minął obrońców i wpakował piłkę do bramki.
Real Sociedad nie potrafił natomiast w żaden sposób odpowiedzieć na straconego gola. Goście przez większą część gry byli zmuszani do gry w obronie. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i Sevilla ostatecznie skromnie wygrała 1:0.










