W ostatnim, sobotnim meczu 28. kolejki La Liga Real Sociedad mierzył się u siebie z Valencią. Gospodarze skromnie pokonali rywala 1:0. Jedynego gola zdobył Imanol Agirretxe.
Od początku spotkania mecz był stosunkowo wyrównany. Żadna z ekip przez większą część gry nie potrafiła jednak stworzyć sobie wielu klarownych sytuacji pod bramką rywala. Dopiero pod koniec pierwszej połowy mecz nieznacznie się ożywił i mogliśmy zobaczyć pierwsze z ciekawszych akcji.

W 35. minucie bliska otwarcia wyniku była Valencia. Feghouli zdecydował się na oddanie strzału z dystansu i tylko znakomita interwencja Claudio Bravo uratowała gospodarzy od utraty bramki. Kilka minut później goście znowu byli znowu w natarciu. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Parejo Jonas zdecydował się na strzał z pierwszej piłki. Futbolówka minimalnie minęła jednak prawy słupek bramki i nie wpadła do siatki.
Do przerwy wynik nie uległ już zmianie. Żadna z ekip nie zdołała trafić do siatki rywala i po 45 minutach gry na Estadio Municipal de Anoeta mieliśmy bezbramkowy remis.
W drugiej połowie obie drużyny zaczęły grać bardziej otwarty futbol. Przyniosło to w końcu pierwsze gole. Najpierw bliska zdobycia bramki była Valencia. W 60. minucie po dośrodkowaniu Parejo Jonas niebezpiecznie strzelał na bramkę gospodarzy. Bravo popisał się jednak znowu świetnymi interwencjami, broniąc najpierw strzał Jonasa, a później groźną dobitkę ze strony rywala.
Po akcji Valencii do głosu szybko doszli natomiast zawodnicy Realu Sociedad. Minuty po akcji gości Angel znakomicie dośrodkowywał w pole karne Alvesa. Piłka trafiła pod nogi Agirretxe, który ładnym strzałem pokonał bramkarza gości. W 69. minucie szansę na podwyższenie wyniku miał jeszcze Griezmann. Francuz znalazł się w sytuacji sam na sam z Alvesem, ale posłał piłkę wprost w bramkarza Valencii i nie trafił do siatki.
Valencia miała szansę na doprowadzenie do remisu w 86. minucie spotkania. Jonas dwukrotnie groźnie uderzał na bramkę rywala. Najpierw jednak piłkę w ostatniej chwili wybił jeden z obrońców gospodarzy, a później napastnik „Nietoperzy” w dobrej sytuacji posłał piłkę tylko w boczną siatkę. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie i goście musieli pogodzić się z porażką.











