To ma być ten sezon. Fraza powtarzana przez kibiców Liverpoolu praktycznie przed każdą kampanią stała się już powodem wyśmiewania sympatyków „The Reds” przez osoby identyfikujące się z innymi klubami. Jednak letnie transfery oraz mecze przedsezonowe pokazują, że wspomniana sentencja w końcu może stać się prawdą.
Władze Liverpoolu nie próżnowały tego lata. Zespół został wzmocniony, a czołowi zawodnicy, którzy doprowadzili drużynę do finału Ligi Mistrzów, pozostali w klubie. To wszystko sprawia, że świetna atmosfera oraz potencjał ludzki, jakim dysponuje menedżer Jürgen Klopp, mają być w nadchodzącym sezonie fundamentami sukcesu – mistrzostwa Anglii.
Trzy rzeczy, których spodziewamy się po Liverpoolu w nadchodzącym sezonie:
1) Gegenpressing
Styl gry preferowany przez Jürgena Kloppa oparty na agresywnym pressingu i błyskawicznym przejściu do ataku po odbiorze piłki na dobre zagościł w zespole Liverpoolu. Gracze „The Reds” całkowicie przesiąkli filozofią niemieckiego szkoleniowca, z każdym sezonem prezentując się pod tym względem coraz lepiej.
2) Futbol na tak
Liverpool pod wodzą Jürgena Kloppa jest zdecydowanie nastawiony na ofensywę. Niemiec nie pochwala minimalizmu, zachęcając swoich graczy do kolejnych zdobyczy bramkowych. „The Reds” grają ładnie dla oka i skutecznie. Liverpool to obecnie ucieleśnienie definicji futbolu na tak.
3) Uściski Kloppa
Nie od dziś wiadomo, ze Klopp nie uznaje przestrzeni osobistej, jeśli chodzi o jego zawodników. Dlatego możemy być pewni kolejnych uścisków Niemca w nadchodzącym sezonie – zarówno po zwycięstwach, jak i porażkach.
Transfery
Letnie okno transferowe Liverpool może zaliczyć do udanych. „The Reds” wzmocnili pozycje szczególnie słabo dotąd obstawione. Pozyskanie Fabinho powinno dodać spokoju w środku pola oraz zabezpieczyć potencjalne kontrataki rywali, których przy stylu gry Liverpoolu zapewne brakować nie będzie. Do Brazylijczyka dokooptowany zostanie pozyskany już przed rokiem Naby Keita (dopiero 1 lipca tego roku oficjalnie stał się zawodnikiem klubu z Merseyside). Za obu pomocników klub z Anfield Road zapłacił łącznie ponad 100 milionów euro.
Jednak transferem, który zrobił bezapelacyjnie największe wrażenie, było pozyskanie Alissona Beckera z AS Romy. 62 milionów euro za bramkarza jeszcze nikt wcześniej nie zapłacił, co dało spory rozgłos całej transakcji. Ostatnim nabytkiem Liverpoolu został Xherdan Shaqiri zakupiony po promocyjnej cenie ze zdegradowanego Stoke City.















