Juventus w poprzednim sezonie miewał lepsze i gorsze momenty. W lidze „Bianconeri” pierwszy raz doznali goryczy porażki dopiero w 28. kolejce (ulegając Genoi 0:2) i wygrali Superpuchar Włoch. Z drugiej strony, podopieczni Massimiliano Allegriego odpadli z krajowego pucharu już w ćwierćfinale po przegranym 0:3 meczu z Atalantą. Również na tym samym etapie pożegnali się z Ligą Mistrzów. W dwumeczu Juventus musiał uznać wyższość Ajaxu Amsterdam 2:3.
Oprócz tego, klub z Turynu przyzwyczaił swoich kibiców do wręcz cynicznej gry. Zarząd Juventusu zdecydował się na pewne zmiany. Pod koniec 2018 roku Giuseppe Marotta, dyrektor generalny „Starej Damy” odszedł z klubu, aby w grudniu przejść do Interu Mediolan. Po sezonie 2018/2019 zakończono współpracę z Allegrim. Zdecydowano się na zatrudnienie Maurizio Sarriego. Były szkoleniowiec Chelsea w przeciwieństwie do poprzednika preferuje ofensywną grę. Techniczne rozwiązania Włocha analizowaliśmy w poprzednim artykule. W związku z tym, Juventus czeka mała rewolucja i okres przejściowy.
Transfery
Mimo odejścia Marotty, jedno się nie zmieniło. Zamiłowanie klubu do „darmowych” transferów. W ten sposób do Turynu trafili Adrien Rabiot i Aaron Ramsey. Oni mają dać Sarriemu komfort roszad w pomocy i nieco odciążyć Pjanicia od rozgrywania i Matudiego od obowiązków defensywnych. Do swojego „domu” po rocznej przygodzie w PSG wrócił Gianluigi Buffon. Jednak bramkarz zaznaczył, że to Wojciech Szczęsny jest pierwszym wyborem i w pełni to szanuje. Giorgio Chiellini oferował Buffonowi opaskę kapitańską, ale Gigi odmówił.
Jednak mistrz Włoch był w stanie wydać aż 188,5 miliona euro. Cristian Romero i Luca Pellegrini zostali wykupieni ze swoich klubów, ale szybko zostali wypożyczeni. Między Juventusem i Manchesterem City doszło do wymiany prawych obrońców. Joao Cancelo trafił do Anglii, a „Stara Dama” otrzymała Danilo. Biorąc pod uwagę koszty, Juve wyszło w tej transakcji na plus 28 milionów. Drużyna jeszcze bardziej wzmocniła formację defensywną. Z Sassuolo wykupiono Meriha Demirala. Nowym zawodnikiem Juventusu został Matthijs De Ligt. Saga transferowa z udziałem byłego kapitana Ajaxu zakończyła się 18 lipca. Wtedy młody Holender podpisał umowę, a do Amsterdamu trafiło 85,5 miliona euro.
Mistrz Włoch na okienku transferowym zarobił 201,5 miliona euro. W dużej mierze sprzedał zawodników, którzy grali na wypożyczeniach. Są to: Luca Marrone, Rogerio, Riccardo Orsolini, Emil Audero czy Stefano Sturaro. Oprócz tego ze „Starej Damy” wykupiono Moise Keana, Leonardo Spinazzolę, Z drugiej strony Juventus musiał urządzić wyprzedaż. Współczynnik kosztów trzymania drużyny do planowanych przychodów został zachwiany. Optymalnie powinien oscylować w okolicach 50–70%. Według włoskich źródeł jeszcze 5 sierpnia wynosił 79%. Od tego czasu odszedł Cancelo, mimo to współczynnik nadal wynosi 75%. Juventus musi jeszcze kogoś sprzedać. Plotki o Paulo Dybali krążą już dość długo, ale Argentyńczyk usiłuje zostać w Turynie. Tego samego chcą kibice, w mediach społecznościowych popularne są wpisy oznaczone #DybalaNonSiTocca – w wolnym tłumaczeniu, zawodnik ma być nietykany przez władze klubu.












