Bez spektakularnych transferów, wysokich pensji dla piłkarzy, z młodym, niedoświadczonym na tak wysokim poziomie trenerem, bezwzględnie skazywani na spadek. A jednak przetrwali. Huddersfield stara się uzupełnić swoją jakże bogatą historię o kolejne rozdziały. Przed „Terierami” drugi z rzędu, jak wielu uważa – trudniejszy, sezon w Premier League. Czy podopieczni Davida Wagnera zdołają zadomowić się w angielskiej elicie?
Choć wywodzące się z hrabstwa West Yorkshire kluby mają niezwykle bogatą historię, to w ostatnim czasie mieszkańcy tych silnie zurbanizowanych terenów na nadmiar piłki nożnej na najwyższym poziomie narzekać raczej nie mogli. Spektakularny upadek tamtejszego Leeds czy 45 lat tułaczki po peryferiach brytyjskiego futbolu trzykrotnego mistrza Anglii – Huddersfield – to nie wydarzenia, które miejscowi kibice chętnie wspominają. Teraz wszystko ulec ma zmianie. Na horyzoncie widać bowiem nie tylko odradzające się Leeds, ale i właśnie Huddersfield, które postara się na dłużej zagościć w najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii i udowodnić, że ani jego awans, ani utrzymanie w Premier League nie było przypadkowe.
Trzy rzeczy, których spodziewamy się po Huddersfield w tym sezonie
1) David Wagner przymierzany będzie do większych klubów
Zaskarbił sobie serca zarówno kibiców Huddersfield, jak i prezesa klubu Deana Hoyla, który przyznał, że nawet w obliczu spadku do Championship nie rozważałby rozstania z niemieckim szkoleniowcem. Porównywany do Juergena Kloppa Wagner jest ojcem sukcesu klubu z West Yorkshire, a możliwości objęcia przez niego któregoś z większych angielskich klubów upatrywano już w minionym sezonie. Choć przedłużenie kontraktu, które Niemiec podpisał pod koniec maja, na chwilę zamknęło dyskusję o jego przyszłości, to spodziewamy się, że niezłe wyniki osiągane przez „The Terriers” skutkować będą ponownym pojawieniem się plotek i spekulacji.
2) Wyjściowa jedenastka ulegnie tylko minimalnym zmianom
David Wagner ma już na pewno w swojej głowie koncepcje składu, który wyjdzie 11 sierpnia na mecz przeciwko Chelsea, i możemy się spodziewać, że poza pojedynczymi, wynikającymi z transferów roszadami na spotkanie z „The Blues” wybiegnie jedenastka podobna do tej, którą oglądaliśmy w minionym sezonie.
3) Cena karnetów sezonowych nie ulegnie zmianie
Huddersfield zasłynęło rok temu niezwykle ludzkim podejściem do swoich kibiców. Włodarze klubu z John Smith’s Stadium zadecydowali, że cena biletów sezonowych na mecze „The Terriers” w Premier League będzie taka sama jak rok wcześniej, gdy klub występował w Championship. W tym sezonie zasady nie uległy zmianie. Wszyscy kibice, którzy zdecydują się na odnowienie swojego karnetu, zapłacą zaledwie 249 funtów.
Transfery
Huddersfield nie należy do najbogatszych zespołów w stawce i mimo sporego zastrzyku gotówki w klubie nadal bardzo rozważnie planuje się wydatki. Jeśli przyjrzymy się cenom, za jakie pozyskani zostali poszczególni zawodnicy, to trudno nie być pod wrażeniem kwot, jakie wynegocjowano.












