Jeszcze tydzień temu wydawało się, że Stomil Olsztyn nie przystąpi do rozgrywek Fortuna 1. Liga. Widmo najgorszego krążyło przez całą zimę nad „Dumą Warmii”. W tym tygodniu udało się uratować klub, ale teraz pozostaje trudne zadanie. Utrzymać się w 1. lidze, kiedy w zasadzie drużyna nie będzie jeszcze zgrana. Czy uda się kolejny raz w tym roku dokonać niemożliwego?
Stomil Olsztyn w styczniu miał przejść w ręce nowego właściciela. Zgoda od radnych na sprzedaż miała być pierwszym krokiem ku lepszemu. Niestety rozmowy się przeciągały i nie można było dojść do porozumienia z potencjalnymi kupcami. O tej sytuacji pisaliśmy w poniższym artykule.
Wszystko się przedłużało, a my cały czas czekaliśmy na jakąś pozytywną informację. Wtedy to dostaliśmy nie taką, jakbyśmy chcieli. Do dymisji podał się prezes Maciej Radkiewicz, co dla wielu oznaczało już koniec Stomilu. Donosiliśmy o tym tydzień temu.
Niczym w disneyowskiej bajce jednak na końcu słońce zaświeciło nad Olsztynem. Poinformowano o porozumieniu na linii miasto – Michał Brański. Nowy inwestor po zakończonych pozytywnie negocjacjach z prezydentem Olsztyna Piotrem Grzymowiczem od razu udzielił pożyczki klubowi w wysokości 200 tys. złotych. W ramach potrzebnych wzmocnień biznesmen pożyczył jeszcze dodatkowe 100 tys. złotych. Dopięcie wszystkich szczegółów ma potrwać do ośmiu tygodni.











