Znicz Pruszków sprawił sobie piękny prezent na setne urodziny, jakim jest awans. Prezes klubu między wierszami mówił przy okazji jubileuszu o zaproszeniu Roberta Lewandowskiego, najwybitniejszego gracza w historii tego klubu. Tyle z chęci, jednak w zespole jest sporo niedociągnięć kadrowych i wszyscy wskazują podwarszawską drużynę jako czołowego kandydata do spadku.
Bezpośredni awans Znicza do 1. ligi stanowił małą sensację. Różne były typy co do tego, kto awansuje, ale chyba tylko garstka postawiłaby na promocję Znicza do 1. ligi. Dla samego klubu awans nie mógł przyjść w lepszym momencie, ponieważ w tym roku będzie on obchodził stulecie swojego funkcjonowania. Awans do 1. ligi oraz zbliżające się święto klubu, stanowiło motywacyjnego kopa do budowy podstawowych kanałów w mediach społecznościowych. Na nowo otworzono sekcję Twittera, założono konto na TikToku, Instagramie, wzmocniono działalność funkcjonującego Facebooka.
Słowem, awans do pierwszej ligi zmusił działaczy do wyjścia z medialnego impasu, w jakim dotychczas byli. Niemniej konta na różnych portalach społecznościowych nie pomogą wygrać meczu z przykładowym Górnikiem Łęczna czy Resovią Rzeszów. To może uczynić jedynie odpowiedniej jakości skład. A w tej kwestii, w oczach wielu, Znicz jest podstawowym kandydatem do spadku i ciężko znaleźć argumenty za tym, że klub wyjdzie z tego obronną ręką.
Znicz Pruszków – przygotowania do rundy jesiennej
Z urlopów piłkarze wrócili 23 czerwca, ponieważ to wtedy odbył się pierwszy trening na obiektach Znicza. Natomiast tydzień później podopieczni trenera Mariusza Misiury ruszyli na obóz do Siedlec, gdzie zmierzyli się z Pogonią Siedlce oraz Stomilem Olsztyn. Jak poinformował na oficjalnej stronie sam klub, na obóz przygotowawczy ruszyła kadra licząca ledwie dwudziestu trzech zawodników, z czego czterech piłkarzy było testowanych. W obliczu potencjalnych kontuzji może się okazać, że klub dysponuje bardzo krótką kołdrą. W kluczowych momentach takie braki mogą stanowić nie lada problem.
Optymizmem nie napawają także wyniki w sparingach. Jak dotąd przegrali oni bowiem z drugoligową Pogonią Siedlce (0:2) oraz z drugoligowym Stomilem Olsztyn (0:3). Natomiast porażka z trzecioligową Pogonią Grodzisk Mazowiecki (0:1) powinna budzić obawy co do jakości drużyny oraz samej gry w zbliżającym się sezonie Fortuny 1. Ligi. Na osłodę dla kibiców w ostatnim sparingu przed wydaniem skarbu, pruszkowianie zremisowali 1:1 z beniaminkiem ekstraklasy, ŁKS-em Łódź. Jedynego gola w tym meczu zdobył Jurij Tkaczuk.
Do rozpoczęcia sezonu „Żółto-czerwoni” będą się przygotowywać już u siebie w Pruszkowie, a także zagrają jeszcze dwa mecze kontrolne. W pierwszym z nich rywalem będzie dziesiąty zespół poprzedniego sezonu cypryjskiej ekstraklasy – Karmiotissa Pano Polemidon. Ten mecz odbędzie się w środę 12 lipca, o godzinie 17:00. Natomiast drugim będzie rywal z pierwszej ligi – Polonia Warszawa. To spotkanie odbędzie się dwa dni później o godzinie 11:00.














