Najwięcej porażek wśród drużyn aspirujących do bycia w topowej ósemce ekstraklasy… Kibice „Miedziowych” na dźwięk tych słów raczej nie pieją z zachwytu. Oni woleliby patrzeć w przyszłość z myślą, że ich ulubieńcy wejdą w rundę wiosenną z rozmachem, który pozwoli na brak zmartwień w kontekście pobytu wśród ligowej czołówki. Miejsce Zagłębia jest właśnie tam, choć patrząc na to, jak zbroją się inni rywale i czym mogą na to odpowiedzieć lubinianie, łatwo nie będzie.
W rundzie jesiennej Zagłębie zaliczyło poważny falstart i trudno jego obecną sytuację w jednoznaczny sposób ujmować. Z pewnością ważnym punktem w kalendarzu był 31 sierpnia, kiedy holenderski szkoleniowiec Ben van Dael przestał piastować funkcję trenera „Miedziowych”. Jego zespół na przestrzeni pierwszych siedmiu kolejek zdołał wygrać tylko raz, a jakby tego było mało, strzelał średnio jedną bramkę na spotkanie (1,32 punktu na mecz). Trenerska pomyłka? Może bardziej zasadnym sformułowaniem byłoby „związek bez przyszłości”, który spowodował, że przez dwa miesiące nowego sezonu Zagłębie stało w miejscu.
Ostatnie siedem spotkań trenera van Deala w Zagłębiu:
– jedno zwycięstwo, dwa remisy, cztery porażkiPierwsze siedem spotkań trenera Martina Seveli w Zagłębiu:
– pięć zwycięstw, jedna porażka, jeden remis
16 września w roli następcy van Daela pojawił się Martin Sevela, czyli człowiek, który już na początku swojej pracy wlał w serca kibiców duże nadzieje. Pojawiły się bowiem przekonujące zwycięstwa i przede wszystkim ofensywny styl gry, który zaczął promować choćby boiskowe poczynania Damjana Bohara [tekst o nim tutaj]. Na przykładzie słoweńskiego skrzydłowego można było stwierdzić, że „Miedziowi” odżywają, wracając tym samym na normalne obroty. I może nie do końca są to już „te obroty”, jednak – co ważne – klub nie dryfuje nad strefą spadkową, a czołówka ligi pojawiła się w zasięgu ręki.
Ciekawostka: odkąd Martin Sevela prowadzi Zagłębie Lubin (od 9. kolejki), tylko Lech Poznań (20 goli) i Legia Warszawa (30 goli) strzelają więcej bramek w lidze.
Okres przygotowawczy
Tak jak duża część klubów z ekstraklasy „Miedziowi” udali się na zgrupowanie do Turcji. Dwutygodniowe, podczas którego pierwotnie miały odbyć się cztery sparingi. Trener Martin Sevela w trakcie obozu zdecydował jednak, że lubiński zespół rozegra dodatkowy sparing (wykaz meczów i wyników znajduje się na poniższym wykresie) z FK Drita Gnjilane (trzecia siła ligi kosowskiej). Tym samym Zagłębie Lubin zagwarantowało sobie 450 minut jednostki treningowej w warunkach meczowych o zróżnicowanym poziomie trudności. Od silnej ekipy z Rosji po przedstawiciela 52. ligi w Europie.














