Ponad miesiąc temu w Valencii został zatrudniony Gary Neville. Anglik miał oczyścić atmosferę w drużynie i odbudować morale. Niestety nie odnalazł się w nowej roli, zdobywając tylko cztery na 18 możliwych punktów. Co jest tego powodem i czy stać go na dokonanie remontady w lidze?
2 grudnia strona internetowa klubu z Mestalla poinformowała, że nowym trenerem będzie były kapitan Manchesteru United. Anglik miał objąć posadę cztery dni później. Jak sam mówił, nie mógł odrzucić oferty z takiego klubu. Jednak po przeszło miesiącu jego bilans to 0-4-2. Fani mają już dość czekania na zwycięstwo w lidze. Ostatni raz piłkarze ,,Los Ches’’ zainkasowali trzy punkty w meczu z Celtą… 11 listopada. Pod tym względem w pięciu najsilniejszych ligach świata Valencia zajmuje 3. miejsce. Wyprzedzają ją tylko Verona i Troyes, czyli zespoły, które zamykają tabele w swoich ligach.
Największym problemem, z którym musiał się zmierzyć, była atmosfera w szatni. Został następcą Nuno Esprito Santo, który zostawił drużynę w rozsypce. Valencia nie miała stylu, a konflikt Portugalczyka z zawodnikami przekreślił możliwość dalszej współpracy. Dopełnieniem czarnego scenariusza był mecz z Sevillą, w którym ,,Nietoperze’’ nie oddały ani jednego (!) strzału, co więcej, kończyły mecz w dziewiątkę. Właściciele klubu potrzebowali osoby, która wdrożyłaby nowe standardy, jednocześnie zachowując dobre relacje z zawodnikami. Wybór padł na Neville’a. Jak się później okazało, dobrego przyjaciela właściciela klubu – Petera Lima. Wielu osobom nie spodobało się to, że właściciel znów stawia na swoich przyjaciół, zamiast myśleć o dobru drużyny.
Wybór Neville’a nie wiązał się z huraoptymizmem wśród sympatyków Valencii. Głównym zarzutem kierowanym do Anglika był brak doświadczenia. Co prawda jest on asystentem Roya Hodgsona w reprezentacji Anglii, ale samodzielne prowadzenie zespołu to rzecz o wiele trudniejsza. Jednak jak każdemu na jego stanowisku należał się kredyt zaufania i czas na zbudowanie drużyny na miarę najlepszej czwórki La Liga.
Jednym z kolejnych zarzutów był styl pracy. Neville był świetnym ekspertem telewizyjnym, dla którego wiele osób oglądało poniedziałkowy program „Monday Night Football”. Podczas programu potrafił wykonywać rewelacyjne analizy taktyczne. Zresztą zobaczcie sami, tutaj analiza gry Cristiano Ronaldo:












