W reprezentacjach są wrogami, w klubie byli przyjaciółmi. Dziś los znów poszukał dla nich nowych dróg. Yaya Toure odchodzi z Barcelony.
Urodzony w Mali Seydou Keita mówi, że żałuje odejścia swojego kolegi, Yayi Tour, z Hiszpanii. Dwaj piłkarze grający do niedawna w jednej drużynie pochodzą z sąsiadujących krajów, Toure jest bowiem reprezentantem Wybrzeża Kości Słoniowej. Oba narody zamieszkują zachodnią Afrykę. Obaj zawodnicy są muzułmanami, znają również lokalny dialekt. Grali ze sobą przez trzy sezony. Seydou Keita wciąż pozostaje na Camp Nou. Są również w podobnym wieku, Keita ma 30 lat, zaś Toure 27.
– Myślę, że jeśli przyjdzie ktoś nowy, nie będzie mi tak źle. Niestety w tej chwili trudno mi bez Yayi Toure, ponieważ był moim prawdziwym przyjacielem i wielkim piłkarzem.
Toure odszedł z Barcelony na początku lipca do Manchesteru City, gdzie gra jego starszy brat, Kolo Toure. Jest on filarem defensywy w drużynie prowadzonej przez Roberto Manciniego.










