Najbliższa kolejka ligi włoskiej upłynie pod znakiem derbów Turynu. Równie ciekawie zapowiada się spotkanie Genoi z Interem Mediolan oraz między jedynakami w Pucharze Uefa, Udinese Calcio a AS Romą. Wszystkie te pojedynki zostaną rozegrane w sobotę. Przed nami weekend z wielkim calcio.
Derby Turynu mają już ponad stuletnią tradycję. Pierwszy mecz pomiędzy AC Torino a Juventusem miał miejsce trzynastego stycznia 1907 roku. Historyczne zwycięstwo odniosła drużyna „Byków”, pokonując „Starą Damę” 2:1. Ta wygrana napawała dumą założyciela AC Torino Alfredo Dicka, który wcześniej był jednym z działaczy „Bianconerich”. Rozstanie popularnego wówczas biznesmena z Juventusem nie należało do najcieplejszych. Do tej pory rozegrano sto osiemdziesiąt jeden meczów w ramach „Derby della Mole”. Siedemdziesiąt dwa razy wygrywał Juventus, pięćdziesiąt pięć Torino i pięćdziesiąt cztery razy padł wynik remisowy. Ostatnie zwycięstwo „Bianconerich” miało miejsce ostatniej jesieni, kiedy to po bramce Amauriego końcowy rezultat brzmiał 1:0. „Byki” z kolei nie wygrałyi ze „Starą Damą” już od czternastu lat. Ostatnie zwycięstwo odnieśli w kwietniu 1995 roku, wygrywając na Delle Alpi 2:1.

To tyle historii, teraz skupmy się na czasach współczesnych. Aktualnie „Derby della Mole” nadal cieszą się dużym zainteresowaniem w całej Italii, mimo że obie drużyny dzieli przepaść. Juventus w tabeli zajmuje drugą pozycję, natomiast Torino dopiero szesnastą. Jakże dwa różne cele mają oba zespoły. „Stara Dama” zrobi wszystko, żeby odzyskać tytuł, „Byki” prawdopodobnie do ostatniej kolejki powalczą o utrzymanie. Kolejnego spadku drużyny fanatyczni „tifosi” nie darowaliby Walterowi Novellino. Jednakże ostatnio można zauważyć progres formy zespołu AC Torino. Remisy z takimi drużynami jak Inter Mediolan, Lazio Rzym, Cagliari były przeplatane zwycięstwami jak choćby z Udinese Calcio. Niestety bolączką „Byków” jest duża ilość remisów – dziewięć oraz nieumiejętność wygrywania meczów z najsłabszymi drużynami w lidze. Prezes Torino Urbano Cairo zdaje sobie sprawę, że jego zespół gra nierówno i na temat najbliższych derbów wypowiada się z powściągliwością. Jego zdaniem, Torino jest obecnie w niezłej formie, ale zdaje sobie sprawę, że Juventus należy traktować z pokorą i szacunkiem. „Stara Dama” zasługuje na miano najbardziej zagadkowej drużny obecnego sezonu. „Bianconeri” świetne mecze przeplatają tymi gorszymi. Ligowe zwycięstwa z Palermo i Napoli zostały zweryfikowane w meczach z Chelsea i Lazio, gdzie podopieczni Claudio Ranieriego nie wypadli najlepiej. Na razie w Turynie nikt nie robi z tego wielkiej tragedii, ale w kuluarach mówi się, że nieuzyskanie przepustek do ćwierćfinału Ligi Mistrzów i finału Pucharu Włoch spowoduje, że z pracą na Stadio Olimpico pożegna się Ranieri. Na temat meczu trener „Starej Damy” wypowiada się w podobnym tonie jak Urbano Cairo. O przeciwnikach wyraża się z szacunkiem i uważa, że spotkanie będzie stało pod znakiem walki. Wszystko wskazuje na to, że signore Claudio ma rację, ponieważ ostatnie mecze przebiegały pod dyktando ostrej gry i małej ilości bramek. Mimo wszystko, sto osiemdziesiąte drugie „Derby della Mole” przyciągną uwagę wielu kibiców włoskiego calcio.











