FC Porto doznało sensacyjnej porażki w meczu 17. kolejki ligi portugalskiej. Popularne „Smoki” przegrały 1:3 w starciu z beniaminkiem Ligi Sagres, Gil Vicente.
Gil Vicente – Porto 3:1
Wystarczyło 15 minut, by strzegący bramki Porto Helton musiał wyciągać piłkę z siatki. Brazylijskiego golkipera zaskoczył jego rodak Claudio. Tuż przed końcem pierwszej połowy „Smoki” otrzymały kolejny powalający na deski cios. Na listę strzelców ponownie wpisał się Claudio, który tym razem pewnie egzekwował rzut karny. Piłkarze Porto schodzili do szatni z poczuciem wstydu i upokorzenia.
W drugiej połowie wszyscy spodziewali się, że goście ruszą do ataku i zaczną odrabiać straty. Zapału starczyło zaledwie na kilka chwil, ponieważ siedem minut po wznowieniu gry Andre Cunha odebrał rywalom resztki animuszu. Triumfatorów Ligi Mistrzów z 2004 roku stać było jedynie na bramkę kontaktową. Gola na otarcie łez strzelił w 76. minucie Varela.
Sporting – Beira Mar 2:0
Trzy punkty do swojego dorobku dopisał rywal Legii w Lidze Europy, Sporting Lizbona. Zespół ze stolicy Portugalii nie miał najmniejszych problemów w starciu z Beira Mar i już w pierwszej połowie ustalił wynik spotkania. Napastników w strzelaniu bramek wyręczył amerykański obrońca, Oguchi Onyewu. 29-latek trafiał do siatki w 18. i 28. minucie spotkania.
Feirense – Benfica 1:2
Komplet punktów zdobyła również Benfica, która po ciężkim boju zwyciężyła w meczu wyjazdowym z Feirense. Po bezbramkowej pierwszej połowie początek drugiej okazał się szczęśliwy dla gospodarzy. Pochodzący z Wysp Zielonego Przylądku Varela wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Cztery minuty później ten sam zawodnik doprowadził do wyrównania, strzelając bramkę samobójczą. Gola na wagę trzech punktów dla Benfiki zdobył Oscar Cardozo, który w 73. minucie wykorzystał rzut karny.
Po 17 kolejkach portugalskiej Ligi Sagres liderem pozostaje Benfica Lizbona. Popularne „Orły” mają pięć punktów przewagi nad drugim Porto. Kolejne miejsca zajmują Sporting Braga, Sporting Lizbona i Maritimo Madeira.










