Miniony sezon kibice Schalke 04 najchętniej wymazaliby z historii swojego klubu. „Koenigsblauen” zakończyli rozgrywki na 14. miejscu i do samego końca drżeli o utrzymanie. Przypomnijmy, że mowa o wicemistrzu Niemiec z kampanii 2017/2018. Rozczarowujący sezon musiał wywołać pewne zmiany, które pozwoliłyby drużynie z Gelsenkirchen wrócić do czołówki. Po siedmiu kolejkach bieżących rozgrywek Bundesligi można dojść do wniosku, że Schalke 04 stopniowo zaczyna realizować klubowe ambicje. Mało tego, dziś może stać się liderem Bundesligi.
Cztery zwycięstwa, dwa remisy i jedna porażka – tak prezentuje się aktualny bilans podopiecznych Davida Wagnera. Jak dotąd jedyną porażkę piłkarze Schalke 04 ponieśli na Allianz-Arena z rąk Bayernu Monachium. Zespół z Veltins-Arena zgromadził 14 punktów, co daje szóste miejsce w ligowej tabeli. Jednocześnie jest to o dwa oczka mniej niż prowadząca Borussia Moenchengladbach. Dla porównania rok temu „Koenigsblauen” po siedmiu seriach gier mieli na koncie zaledwie sześć punktów (pierwsze pięć spotkań przegrali, potem odnieśli dwa zwycięstwa).
Efekt Wagnera
Winą za koszmarny sezon 2018/2019 w dużej mierze obarczono Domenico Tedesco. Włoski trener, który rok wcześniej świętował z drużyną tytuł wicemistrza kraju przeszedł drogę od bohatera do zera. W jego drugim sezonie przy Veltins-Arena Schalke 04 zawodziło na całej linii i w pewnym momencie musiało nawet drżeć o utrzymanie.
Pod koniec sezonu Tedesco został zastąpiony przez legendę klubu Huuba Stevensa, któremu udało się ugasić pożar. Niemniej jednak stało się jasne, że konieczne będzie zatrudnienie trenera, który odbuduje zespół i pomoże mu wrócić w górne rejony ligowej tabeli.
Wybór padł na Davida Wagnera. Jako piłkarz w latach 1995-1997 był zawodnikiem Schalke 04. W roli szkoleniowca Amerykanin prowadził m.in: rezerwy Borussii Dortmund oraz angielskie Huddersfield Town. Na Wyspach pracował przez cztery lata. Udało mu się wprowadzić „The Terriers” do Premier League, jednak w końcówce swojego pobytu w West Yorkshire doprowadził klub do ostatniego miejsca w tabeli i został zwolniony.
Do Wagnera jako pierwszego trenera kibice Schalke 04 podchodzili z umiarkowanym optymizmem. Jego wybór był wielką niewiadomą, gdyż nigdy wcześniej nie przyszło mu prowadzić drużyny na poziomie Bundesligi. Natomiast fani „Koenigsblauen” byli bardzo zniecierpliwieni i oczekiwali natychmiastowych zmian.









