– Obojętne mi, z kim zagramy w finale Pucharu Polski. Zarówno ze Śląskiem, jak i Wisłą będzie to ciekawy dwumecz. No właśnie, to, że finał jest rozgrywany w takiej formie, uważam za paranoję. Taki finał to nie finał – powiedział Marek Saganowski.
Marek Saganowski w ostrych słowach skomentował pomysł rozgrywania finału Pucharu Polski w formie dwumeczu: – Powinien być tylko jeden mecz na Stadionie Narodowym. Patronat nad takim wydarzeniem mógłby objąć prezydent. To byłoby wielkie święto, grałem trochę zagranicą i tam zawsze jest jeden mecz. W Anglii to wieloletnia tradycja. Nie wyobrażam sobie, by ktoś tam powiedział, że finał ma być w formie dwumeczu. Pamiętam też finał Pucharu Grecji i choć nie mam najlepszych wspomnień [przy okazji meczu doszło do awantury na trybunach, a Atromitos Saganowskiego przegrał z AEK – przyp. red.], to przed samym spotkaniem czuło się atmosferę święta. Tego zabraknie przy dwumeczu – powiedział Saganowski.
Wczoraj Legia Warszawa pokonała Ruch Chorzów 2:1 i tym samym, po raz trzeci z rzędu, awansowała do finału Pucharu Polski. Kolejnego finalistę wyłoni spotkanie Wisła – Śląsk. Gospodarze, aby awansować i tym samym uratować sezon, muszą odrobić straty z pierwszego meczu. WLS wygrał przed tygodniem 2:1.










