Walijczyk został uhonorowany tytułem najlepszego zawodnika ostatniego sezonu w Premiership. Wyboru dokonali piłkarze zrzeszeni w Professional Footballers’ Association (PFA). Piłkarzowi nie w głowie jednak laury i zaszczyty…
Weteran „Czerwonych Diabłów” nie zamierza świętować zdobycia nagrody aż do zakończenia rozgrywek Premier League. Jego myśli skupiają się na najbliższym pojedynkach z Arsenalem, których stawką jest awans do finału Ligi Mistrzów.
– Są mecze, w których po prostu chcesz zagrać. Przede mną spotkanie z Arsenalem o wejście do finału LM. Nie mogę się doczekać – powiedział w wywiadzie Giggs.
– Bardziej niż ustanowieniem klubowego rekordu (800 występów) jestem zabsorbowany półfinałowym starciem z „Kanonierami”. Są rzeczy, z których jestem dumny patrząc dopiero z perspektywy czasu. Miejmy nadzieję, że z pobicia tak chlubnego wyniku będę się cieszył po zwycięstwie nad londyńczykami. Nasza drużyna ma w sobie potencjał. Składa się w większości z młodych i utalentowanych zawodników. Została stworzona do wygrywania – dodaje 35-latek.










