Dzisiejszy mecz z Górnikiem Zabrze, podczas którego w roli pierwszego trenera Lecha Poznań miał zadebiutować Mariusz Rumak, został przełożony, a termin jego rozegrania ma zostać ustalony w najbliższym czasie. Tymczasowe odwołanie spotkania zostało spowodowane żałobą narodową, którą wprowadzono po katastrofie kolejowej pod Szczekocinami.
Słabe wyniki drużyny oraz zła atmosfera w szatni spowodowały, iż władze klubowe postanowiły zwolnić Jose Mari Bakero, a na jego miejscu zatrudnić dotychczasowego asystenta Hiszpana. Obecna sytuacja spowodowała jednak, iż Mariusz Rumak w roli szkoleniowca pierwszej drużyny zadebiutuje dopiero w pojedynku z Wisłą Kraków. Jego rywalem na ławce trenerskiej będzie wówczas również świeżo upieczony trener krakowian, Michał Probierz, który wcześniej był przymierzany do prowadzenia poznańskiego Lecha.
– Rzeczami, na które nie mamy wpływu, nie możemy się przejmować. Jest żałoba narodowa i musimy to uszanować. Teraz w naszych głowach jest już tylko piątkowe starcie z Wisłą Kraków i do niego będziemy się przygotowywać – mówi Mariusz Rumak.
– To, że tego meczu nie ma, tak naprawdę dla mnie nie ma większego znaczenia. Ludzie w Poznaniu chcieli zobaczyć Lecha na żywo już w poniedziałek, a zobaczą go najpierw w telewizji w piątek, a dopiero w przyszłym tygodniu przy Bułgarskiej – dodaje trener Lecha Poznań.
Piłkarze „Kolejorza” będą zmuszeni zaakceptować dość nieprzyjemny terminarz, który przez obecne zmiany stał się bardziej napięty. Lechici w przyszłym tygodniu prawdopodobnie rozegrają dwa spotkania ligowe z Górnikiem i Jagiellonią, ale wcześniej czeka ich ciężka przeprawa z Wisłą. Trener Lecha nie uważa jednak, aby jakiekolwiek zmiany planów były potrzebne w obecnej sytuacji.
– Czas, który do niego pozostał, nie jest ani długi, ani krótki. Jest optymalny, by jak najlepiej przygotować się na piątek. Temu poświęcimy najbliższe dni. Musimy się zaadaptować do warunków, które są. Utrudnieniem będzie potem gra wielu meczów w krótkim czasie, ale mamy wyrównaną kadrę, więc i z tym sobie poradzimy – zapewnia Mariusz Rumak.










