Na przełomie 2020 i 2021 roku doszło do transakcji między klubem z północy Polski a tym ze stolicy kraju. „Wojskowi” wypożyczyli zawodnika do grającej w lidze szczebel niżej Arki. Jest nim Maciej Rosołek, który będzie wspierał ten klub do końca sezonu. Młody napastnik nie miał szans na przebicie się do składu Legii i granie na tyle regularnie, żeby robić ciągły postęp. Dla drużyny z Gdyni to ważne wzmocnienie w kontekście próby powrotu do ekstraklasy. Czy Rosołek sprawi, że arkowcy będą mogli zaliczyć ten sezon do udanych? Co musi się zdarzyć, aby można tak mówić?
Polskie kluby (szczególnie Lech Poznań, a i wspomniana Legia) praktykują wypożyczanie swoich młodych, perspektywicznych zawodników do niższych lig, w których pasują poziomem i mogą liczyć na odpowiednią liczbę minut. Jest to obopólnie korzystny układ. Jeden klub dostanie za jakiś czas ogranego zawodnika, drugi zostanie wsparty nowym ogniwem. Tym drugim jest właśnie Arka.
Za wysokie progi?
W strukturach Legii Rosołek mimo młodego wieku jest od kilku ładnych lat. Przez akademię, młodzieżowe drużyny, aż do seniorskiej kadry. Jego obecność jest tam jak na razie marginalnie zaznaczona. Niewiele występów, liczb też mało. Dał błysk w pucharowym starciu z GKS-em Bełchatów, w którym strzelił trzy bramki. Goli i asyst może nie ma za dużo, ale z jednym z trafień jest utożsamiany do dziś. To na pewno najważniejszy moment w jego dotychczasowej karierze. Zadebiutował i od razu dał Legii zwycięstwo w hitowym starciu z Lechem Poznań przy Łazienkowskiej 3. Lepszego scenariusza na początek nie można sobie wymarzyć.
W tamtym momencie to było za mało. Niestety, nie przekonał do siebie trenera na tyle, aby zostać i walczyć o skład. Z drugiej strony, nie zniechęcił szkoleniowca do swojej osoby tak bardzo, żeby ten chciał się go pozbyć. Dostrzeżono w nim potencjał i wysłano na wypożyczenie, a w Warszawie ma ciągle otwarte drzwi. Na razie w Gdyni ma robotę do wykonania. Jest ciągle młodym zawodnikiem, który ma przed sobą sporo lat gry.
Przesadne pompowanie balonika i presja nie pomogą szczególnie niedoświadczonemu piłkarzowi. Tak samo w drugą stronę – nie można go wychwalać pod niebiosa. Niech po prostu robi swoje i cierpliwie czeka na swoją szansę. Los w końcu odpłaci, a ciężka praca przyniesie efekty.
Rosołek na pomoc Arce?
Po ubiegłorocznym spadku z ekstraklasy Arka dzielnie walczy o powrót do najlepszych. Czasu jeszcze trochę jest, choć wszystko może zmienić się w jednej chwili. Rosołek to bardzo ambitny chłopak. Od małego pokazywał swoją nieprzeciętność i to pozwoliło mu być tu, gdzie teraz jest. W wywiadzie z oficjalną stroną Legii przyznał, że już od najmłodszych lat wyróżniał się na boisku.











