Marcin Robak jest najlepszym strzelcem łódzkiego Widzewa. Były gracz Korony Kielce zdobył wczoraj jedyną bramkę w hicie 21. kolejki pierwszej ligi. Jego trafienie z 73. minuty spotkania dało łodzianom trzy punkty i powrót na pozycję lidera. W rozmowie dla czytelników iGol.pl zawodnik dzieli się swoimi wrażeniami z meczu, a także opowiada o swoich i klubowych planach na przyszłość.
Przede wszystkim gratuluję zwycięstwa w meczu z Zagłębiem. Było to dla Widzewa bardzo ważne spotkanie. Powiedz, czy przygotowywaliście się do niego w jakiś specjalny sposób, inaczej niż do pozostałych meczów?

Nie, praktycznie do każdego meczu przygotowujemy się podobnie. Naszym celem jest zawsze zwycięstwo i tak samo było przed meczem z Zagłębiem. W pierwszym spotkaniu z Koroną Kielce nie udało się zdobyć trzech punktów, więc tym bardziej chcieliśmy tego dokonać przed własną publicznością. Dla mnie osobiście było to ważne spotkanie. Jeszcze nigdy nie udało mi się wygrać z Zagłębiem, czy to w barwach Korony, czy Widzewa. A jak wiadomo, jest to klub z moich rodzinnych stron, dlatego tym bardziej wygrana mnie cieszy.
No właśnie. W meczu z Zagłębiem strzeliłeś jedyną bramkę spotkania. Dała wam ona trzy punkty w tak ważnym meczu, ale jak widzę, ma ona dla Ciebie większe znaczenie.
Na pewno jest fajnie przypomnieć się kibicom, szczególnie tym z Legnicy. Bramkę przeciw Zagłębiu już strzeliłem w meczu wyjazdowym w Polkowicach. Wtedy jednak nie dała ona nam nawet punktu, bo przegraliśmy 3:4. Wczoraj było inaczej i mój gol dał Widzewowi wygraną. To jest naprawdę wyjątkowe uczucie, tym bardziej że graliśmy właśnie z Zagłębiem.
Twoje konto bramkowe mogło być wczoraj bardziej pokaźne. Co powiesz o niewykorzystanych sytuacjach?
Wydaje mi się, że mogłem strzelić jeszcze jedną bramkę w pierwszej połowie. Była to typowa stuprocentowa okazja, w której wychodziłem z bramkarzem w sytuacji sam na sam. Musiałem bardzo szybko podjąć decyzję, bo byłem naciskany już przez obrońcę. Niestety nie udało się. Pozostałe szanse nie były tak klarowne, więc nie wydaje mi się, żebym musiał w nich trafić do siatki. Najważniejsze, że ten jeden gol pozwolił nam zdobyć trzy punkty.
Świetnie radzisz sobie w zespole Widzewa, do tej pory strzeliłeś dla łodzian 14 goli. W obliczu kontuzji Ilijana Micańskiego masz duże szanse na tytuł króla strzelców pierwszej ligi.
Na pewno. Jeśli drużyna będzie grała dobrze, to konsekwencją tego będą sytuacje bramkowe. Pojawi się wtedy szansa, aby ten dorobek poprawić. Zresztą tak właśnie było jesienią. Widzew miał świetną serię i wygrywał mecz za meczem. Ja dzięki temu strzelałem bramki praktycznie co kolejkę. Mam nadzieję, że identycznie będzie na wiosnę. Jeśli będziemy stwarzać sobie dużo sytuacji, będzie okazja, aby zakończyć rundę z większym dorobkiem bramkowym.










