Reprezentacja Polski żegna się godnie z mistrzostwami Europy do lat 19


Reprezentacja Polski wygrywa z gospodyniami turnieju mistrzowskiego, lecz nie wszystko poukładało się po naszej myśli.

3 lipca 2026 Reprezentacja Polski żegna się godnie z mistrzostwami Europy do lat 19
Łączy Nas Piłka Kobieca

Reprezentacja Polski walczyła o awans do półfinału mistrzostw Europy do lat 19 w ostatnim meczu fazy grupowej przeciwko Bośni i Hercegowinie. „Biało-czerwone” musiały zwyciężyć, aby zachować szanse na rozegrania kolejnego spotkania w tym turnieju. Podopieczne Marcina Kasprowicza wywiązały się ze swojego zadania, lecz Szwedki nie pomogły naszym dziewczynom. Polki wygrały 5:1, ale to nie wystarczyło.


Udostępnij na Udostępnij na

Walczyły do samego końca

Reprezentacja Polski weszła bardzo mocno w trzecią rywalizację w grupie A w mistrzostwach Europy. Czuliśmy, że naszym dziewczynom zależało na zajęciu drugiego miejsca. Weronika Araśniewicz wyprowadziła nasz zespół już w dziewiątej minucie na prowadzenie. Apetyt na coś dużego rósł zwłaszcza, że Bośnia i Hercegowina nie zagrażała piłkarkom Marcina Kasprowicza. Polki posiadały piłkę i cierpliwie budowały kolejne ataki. Szukaliśmy strzałów z dystansu, a była na to przestrzeń z racji niskiego ustawienie Bośniaczek.

Do przerwy schodziliśmy z prowadzeniem 3:0 po dublecie Weroniki Araśniewicz i golu Leny Świrskiej. Jednak sygnał, który dochodził do nas ze Zenicy nie powodował entuzjazmu. Niemki strzeliły bramkę na 1:0, a tylko porażka naszego zachodniego sąsiada dawała nam możliwość przejścia do następnej fazy mistrzostw.

Polki nie zaczęły drugiej odsłony z tak wielkim animuszem. Jakby dostały wiadomość jak przebiega korespondencyjne starcie w naszej grupie. Były kolejne próby, ale nie było już takiej szybkości. Selekcjoner reprezentacji Polski pokrzykiwał do swoich zawodniczek, aby grały szybciej. W 70 minucie wydarzyła się rzecz historyczna podczas tego EURO, ponieważ Bośnia i Hercegowina zdobyła swojego pierwszego gola w tym turnieju. Daliśmy się zaskoczyć po stałym fragmencie gry i Hanna Wieczerzak wyciągała piłkę z siatki. Bramkarka Śląska Wrocław nie miała dużo pracy, ale została skutecznie zaskoczona przez rywalki.

To działo się już w bardzo niekorzystnej sytuacji dla reprezentacji Polski. Niemki prowadziły 2:0 i grały z przewagą jednej zawodniczki. Jednak nasze panie zagrały do końca i podwyższyły swój dorobek strzelecki do pięciu trafień. Wszystkie trzy ekipy, które grały przeciwko gospodyniom turnieju, wpakowały taką samą liczbę goli Bośni i Hercegowinie.

Ostatecznie grupę wygrały Niemki po dwubramkowym zwycięstwie ze Szwecją, a „biało-czerwone” uplasowały się na miejscu trzecim z czterema punktami na koncie.

Głowa do góry

Reprezentacja Polski ma prawo żałować tej edycji mistrzostw Europy. Pokazaliśmy, że mamy bardzo zdolne zawodniczki, które potrafią rywalizować z topowymi drużynami na Starym Kontynencie. W meczach ze Szwecją i Niemcami nie odstawaliśmy od naszych przeciwniczek. Udowodniliśmy, że nie boimy się grać w piłkę z najmocniejszymi. Chcieliśmy układać rywalizacje według swojego planu. Każdy mecz przyniesie wymierne owoce nie tylko w kontekście zespołowym, ale i indywidualnym. Ta ekipa przedstawiła się jako grupa bardzo mocno zgranych i zżytych dziewczyn. Słyszeliśmy te liczne pokrzykiwania do siebie nawzajem i motywowanie się.

Po tym występie reprezentacji Polski nie wypada wyróżniać szczególnie poszczególnych nazwisk. Oczywiście Zuzanna Witek jako kapitan spełniała się w swojej roli. Weronika Araśniewicz starała się dać ile tylko mogła i swoimi podaniami oraz szarżami siała spustoszenie. Lena Świrska nie wypadło blado na tym EURO i potwierdziła swoje umiejętności jako najlepszej młodej piłkarki ligi poprzedniego sezonu. Jednak to był bardzo dobry turniej całej reprezentacji Polski. Szkoda, że on zakończył się na tym etapie, bo mogliśmy z niego wyciągnąć więcej.

Głowy nie mogą powędrować w dół, lecz muszą zostać podniesione. Widzieliśmy smutek na twarzach naszych reprezentantek, ale wierzymy, że już nie długo wrócą uśmiechy na ich twarze.

We wrześniu dojdą nazwiska z rocznika 2006 i będziemy rywalizować w Polsce o miano najlepszego zespołu świata w kategorii do lat 20. Wiele dziewczyn z tych mistrzostw weźmie udział w tych mistrzostwach. Miejmy nadzieje, że nabyte doświadczenie na przełomie czerwca i lipca przekuje się na fantastyczny wynik już za dwa miesiące.

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze