Po wyrównanym i emocjonującym pojedynku Ajax Amsterdam zremisował na własnym stadionie z Feyenoordem Rotterdam. Prowadzenie gościom dał Stefan de Vrij. Piłkarze Franka de Boera wyrównali, mimo że od 65. minuty grali w dziesiątkę.

Na początek zaskoczyli trenerzy obu zespołów. Ronald Koeman na środku ataku wystawił mało grającego w ostatnich meczach Guyona Fernandeza. Piłkarz, który ostatni sezon spędził w Excelsiorze Rotterdam, zastąpił Szweda Johna Guidettiego. Po stronie Ajaksu szansę debiutu w pierwszej drużynie dostał boczny obrońca, Dico Koppers. 19-latek miał powstrzymywać szarże Rubena Schakena.
Klasyk Eredivisie długo nabierał tempa zadowalającego kibiców. Pierwsza klarowna sytuacja strzelecka została stworzona dopiero w 19. minucie spotkania. Najpierw wyścig do długiego podania stoczyli Siem de Jong i bramkarz Feyenoordu, Erwin Mulder. Młody golkiper popełnił błąd, wypuszczając futbolówkę z rąk i podarował rywalom rzut rożny. Korner wykonywany przez Theo Janssena zakończył się strzałem głową w poprzeczkę oddanym przez Toby’ego Alderweirelda.
W 22. minucie dał o sobie znać brak doświadczenia Koppersa. Lewy obrońca Ajaksu dał się ograć szybkiemu Schakenowi, ale, na szczęście dla kibiców zgromadzonych na Arenie, były piłkarz VVV przegrał pojedynek z Kennethem Vermeerem. Błąd młodego defensora, który mógł zakończyć się stratą gola, ostatecznie poskutkował rzutem rożnym dla gości. Feyenoord przeważał w tym fragmencie, a w 26. minucie był bardzo bliski zdobycia gola. Po stracie piłki przed polem karnym przez Miralema Sulejmaniego, zza „szesnastki” strzelał Jerson Cabral. Skrzydłowy Feyenoordu trafił piłką w spojenie słupka z poprzeczką. Dobijający uderzenie kolegi Fernandez był na pozycji spalonej.
Środkowy napastnik Feyenoordu był bardzo aktywny. Z dobrej strony pokazał się w 36. minucie, kiedy z lewego skrzydła zdołał zbiec z piłką na środek pola karnego. Fernandez upadł na murawę po starciu z Alderweireldem, ale sędzia Bas Nijhuis nie zdecydował się odgwizdać przewinienia. Od tego momentu Feyenoord był raczej nastawiony na grę z kontry. Ajax swoją okazję miał po kolejnym rzucie rożnym Janssena. Tym razem błąd przy wyjściu z bramki popełnił Mulder, który nie zdołał wypiąstkować piłki. Ta trafiła w głowę Alderweirelda, ale uderzenie Belga minęło światło bramki.
W drugiej połowie piłkarze również potrzebowali czasu, by grać na miarę oczekiwań widowni. Niestety dla sympatyków Ajaksu, dużo lepiej grał Feyenoord, który chwilami spychał gospodarzy do głębokiej defensywy. Trener Frank de Boer zareagował, wprowadzając na boisko Dmitrija Bułykina i Jody’ego Lukokiego. Rosły, silny środkowy napastnik i szybki skrzydłowy mieli ożywić grę ofensywną „Joden”.










