W meczu na szczycie przedostatniej kolejki ligi włoskiej Napoli zremisowało 1:1 z Interem Mediolan. Na liście strzelców po stronie gości zapisał się Samuel Eto’o. Natomiast dla gospodarzy gola zdobył Zuniga. O ile w pierwszej połowie spotkanie było na dobrym poziomie, to w drugiej bardzo rozczarowało włoskich tifosi. Jednakże kibice Napoli mogą się cieszyć, gdyż ich pupile zapewnili sobie już awans do Champions League.
Rywalizacja pomiędzy Napoli a Interem w dużej mierze mogła decydować o tytule wicemistrza Włoch. Przed ostatnim meczem 37. kolejki ligi włoskiej piłkarze ze stolicy Lombardii mieli cztery oczka przewagi nad neapolitańczykami. W związku z tym w niedzielny wieczór podopieczni Leonardo byli na najlepszej drodze, aby zagwarantować sobie drugie miejsce w Serie A.

Spotkanie od początku było rozgrywane pod dyktando zawodników Interu Mediolan. Gospodarze grali dostojnie, natomiast „Nerazzurri” za sprawą miedzy innymi Eto’o mogli już po upływie dziewięciu minut wyjść na prowadzenie. Jednakże strzał napastnika gości był niecelny. Co się jednak odwlecze, to nie uciecze, jak mówi słynna maksyma. W 15. minucie Kameruńczyk nie popełnił już błędu i popisał się idealnym strzałem zza linii pola karnego, zdobywając jednocześnie gola dającego jednobramkowe prowadzenie „Niebiesko-czarnym”. Przy tej sytuacji bramkowej idealną jak się później okazało asystą popisał się partner Eto’o z linii ataku, Diego Milito.
Gol dla Interu spowodował, iż drużyna dowodzona przez Waltera Mazzarriego zdecydowała się zmienić bieg i ruszyć do ofensywy. Najpierw swoich sił strzałem z dalszej odległości spróbował Juan Camilo Zuniga, który nieznacznie się pomylił. Z kolei w 24. minucie sprzed pola karnego uderzał Gargano, jednak podobnie jak chwilę wcześniej Kolumbijczyk, i on przestrzelił. Zatem po dwóch kwadransach gry sympatycy obu zespołów nie mieli powodów, by narzekać na mecz. Gra toczyła się w szybkim i co istotne, płynnym tempie, obie jedenastki miały swoje klarowne sytuacja bramkowe.
Tuż przed zejściem do szatni zawodnicy obu zespołów podkręcili jeszcze tempo. W 43. minucie w dogodnej pozycji na zdobycie drugiego gola dla swojej drużyny znalazł się Milito, ale został skutecznie zablokowany przez defensorów Napoli. 60 sekund później na strzał pozwolił sobie z kolei Maicon, lecz tym razem futbolówka tylko ostemplowała słupek. Goście przekonali się w doliczonym czasie pierwszej połowy, że niewykorzystane okazje się mszczą. Wtedy to po indywidualnej akcji Zunigi oraz z dużą dozą szczęścia popularni „Azzurri” doprowadzili do wyrównania rezultatu spotkania i pierwsze 45 minut zakończyło się wynikiem 1:1.












