W najciekawszym spotkaniu 3. kolejki holenderskiej Eredivisie pomiędzy Feyenoordem a Ajaksem padł remis 2:2. Emocji na De Kuip nie brakowało.
Het Klassieker – takim mianem określane są spotkania Ajaksu Amsterdam i Feyenoordu Rotterdam. Pojedynki obu ekip zawsze elektryzowały kibiców w całej Holandii. Nie inaczej było także podczas tegorocznego klasyku.
Obie drużyny rozpoczęły spotkanie chaotycznie, a żadna z nich nie chciała pierwsza ruszyć do zdecydowanego ataku. Już po 10 minutach boisko musiał opuścić Miralem Sulejmani, który doznał bolesnego urazu mięśnia i nie dał rady kontynuować gry. Pierwszą godną odnotowania sytuacją była akcja z 15. minuty, kiedy to zza pola karnego uderzał Klaas-Jan Huntelaar, a Henk Timmer, popisując się piękną robinsonadą, uratował gospodarzy przed stratą gola. Ajax, idąc za ciosem, przejął inicjatywę na boisku i ruszył do zdecydowanego ataku. Kwadrans później przed kolejną sytuacją stanął Huntelaar, jednak także tym razem Timmer okazał się lepszy i uratował Feyenoord. Szczęście bramkarza reprezentacji Holandii wyczerpało się siedem minut później, kiedy to Jeffrey Sarpong po fatalnym błędzie Tima de Clera zdobył bramkę dającą prowadzenie Ajaksowi. Było to jego pierwsze trafienie w historii jego występów w Eredivisie. Chwilę później po straconej bramce Timmer sfaulował jednego z zawodników Ajaksu, za co powinien wylecieć z boiska, jednak sędzia Eric Bramhaar był wyjątkowo pobłażliwy i ukarał Timmera tylko żółtą kartką. Oprócz kary indywidualnej podopieczni Marco van Bastena znaleźli się przed dogodną okazją na podwyższenie wyniku, ale Huntelaar nie zdołał wykorzystać rzutu wolnego z ok. 16 metrów… Kilka minut później przed podobną okazją stanął Feyenoord, ale także Roy Makaay nieskutecznie egzekwował stały fragment gry. Po tej sytuacji arbiter zakończył pierwszą połowę, po której Ajax prowadził zasłużenie 1:0.

Po przerwie do ataku ruszył Feyenoord, a bardzo aktywny był Diego Biseswar, który swoimi rajdami gubił obrońców Ajaksu. To właśnie po jednym z takich rajdów podopieczni Gertjana Verbeeka zdobyli bramkę dającą wyrównanie. Strzał Biseswara obroniony przez Maartena Stekelenburga skutecznie dobijał Jon Dahl Tomasson. Uskrzydlony zdobytą bramką czternastokrotny mistrz Holandii przeważał na murawie, jednak w 69. minucie po akcji piłkarzy van Bastena pogubili się defensorzy Feyenoordu, a Klaas-Jan Huntelaar zdobył drugą bramkę w tym meczu dla Ajaksu, a swoją pierwszą w tej edycji ligi holenderskiej. Gdy wydawało się, że klasyk po raz dwudziesty skończy się na korzyść zespołu z Amsterdamu, Urby Emanuelson faulował w polu karnym Michaela Molsa, a rzut karny wykorzystał Tomasson, zdobywając swojego drugiego gola, i po bardzo emocjonującym spotkaniu Feyenoord zremisował z Ajaksem 2:2. Wynik ten nie uszczęśliwia jednak żadnego z zespołów, ponieważ po trzech kolejkach mają one na swoim koncie po cztery punkty.











