W najciekawiej zapowiadającym się, a zarazem ostatnim spotkaniu pierwszej kolejki Eredivisie Ajax Amsterdam podejmował AZ Alkmaar. Po emocjonującym meczu padł remis 2:2.
Spotkanie na Amsterdam Arena było absolutnym hitem tej kolejki ligi holenderskiej. Ajax to aktualny mistrz Eredivisie, klub legenda, przede wszystkim słynący z doskonałej pracy z młodzieżą. Alkmaar to klub nie tak zasłużony dla holenderskiej piłki, nie o tak bogatej tradycji jak Ajax, mimo to ostatnimi czasy utrzymuje się w ścisłej czołówce Eredivisie, o czym świadczy choćby mistrzostwo Holandii w 2009 roku.
Piłkarze Ajaksu w imponującym stylu zaczęli to spotkanie. Już w 9. minucie Gregory van der Wiel wpisał się na listę strzelców. Reprezentant Holandii huknął niesamowicie zza pola karnego i nie dał szans bramkarzowi AZ. Warto podkreślić, że był to pierwszy strzał w tym meczu. Asystę przy bramce zaliczył „mózg” Ajaksu, Siem de Jong.
W 18. minucie gospodarze mieli rzut wolny na wysokości pola karnego przeciwników. Groźnie dośrodkowywał nowy nabytek Ajaksu Lasse Schone i Estaban Alvarado zmuszony był do ofiarnego piąstkowania.
Goście pierwszy strzał oddali w 29. minucie, jednak Jozy Altidore uderzył lekko i bardzo niecelnie. W odpowiedzi chwilę później składną akcję przeprowadzili gracze Ajaksu, po raz kolejny dobrze dośrodkowywał Schone, jednak obrońcy AZ byli na miejscu.
W 40. minucie wyśmienitą okazję do podwyższenia wyniku miał Wurnon Anita, który znakomicie urwał się obrońcom i znalazł się w sytuacji jeden na jeden z bramkarzem. Trzykrotny reprezentant Holandii próbował przerzucić golkipera AZ, jednak uderzył zbyt nisko i piłka znalazła się w rękach Alvarado.
Wynik do przerwy nie uległ już zmianie i pierwsza połowa zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem gospodarzy.
Drugą połowę w piorunującym stylu zaczęli piłkarze AZ, a konkretnie jeden z nich, Jozy Altidore. W przeciągu trzech minut dwukrotnie ośmieszył obrońców Ajaksu i zdobył dwie bramki. W 51. minucie było więc już dwa 2:1 dla AZ Alkmaar. Zwłaszcza druga bramka reprezentanta USA była szczególnej urody, najpierw Altidore znakomicie odegrał piętą piłkę do kolegi, następnie urwał się obrońcy i niezwykle mocnym strzałem pokonał Kennetha Vermeera. Zawodnicy de Boera próbowali szybko odpowiedzieć, jednak ani akcja Anity, ani strzał van der Wiela nie przyniosły żadnych efektów.
W 53. minucie świetną dwójkową akcję przeprowadzili wprowadzony po przerwie Sana i Blind, jednak strzał tego drugiego znakomicie obronił Alvarado.
Wyróżniającą się postacią w drugiej części gry był Tobias Sana, który kreował większość akcji ofensywnych Ajaksu i mógł również zdobyć gola, jednak piłka po jego strzale uderzyła w poprzeczkę.
W 78. minucie ponownie dał znać o sobie Sana, który znalazł się w sytuacji sam na sam z Alvarado, jednak znacznie przelobował nie tylko golkipera AZ, ale i bramkę. Minutę później Altidore miał doskonałą okazję, by rozstrzygnąć losy tego spotkania, lecz minimalnie chybił.
Wysiłki piłkarzy Ajaksu zostały nagrodzone w 83. minucie. Sigþorsson mocnym uderzeniem wykończył indywidualną akcję, którą przeprowadził Jody Lukoki. Na kilka minut przed końcem w Amsterdamie był więc remis 2:2.
Żaden z zespołów nie potrafił już zmienić wyniku i na Amsterdam Arena padł remis 2:2. Piłkarze Ajaksu z pewnością liczyli na wygraną, jednak muszą zadowolić się podziałem punktów. Na pierwsze zwycięstwo w tym sezonie trzeba będzie im poczekać przynajmniej do następnej kolejki.










