Valencia zremisowała 1:1 z Barceloną w pierwszym półfinałowym spotkaniu Pucharu Króla. Oba gole padły w pierwszej połowie, a szczęśliwymi strzelcami byli Jonas i Puyol. Mecz będzie jednak jeszcze pewnie tematem dyskusji, w 18. minucie za zagranie ręką poza polem karnym z boiska powinien bowiem wylecieć Pinto. W drugiej połowie Messi nie wykorzystał rzutu karnego.
Po emocjonującym spotkaniu oba zespoły podzieliły się punktami. Wynik 1:1 pozostawia sprawę awansu otwartą, jednak gdyby Barcelona wykazała się lepszą skutecznością, mogłaby być już pewna gry w finale. Rewanż 7 lutego na Camp Nou.
90+3. Koniec spotkania. Valencia 1:1 Barcelona.
90+3. To mogła być piłka meczowa. Piłkę po rzucie rożnym znowu nie przecina żaden obrońca, ta trafia do Messiego, a ten, mimo iż ma dużo czasu na uderzenie, posyła futbolówkę dwa metry obok słupka. To nie jest najlepszy mecz Argentyńczyka.
90+2. Barcelona szuka zwycięskiego gola w samej końcówce, Valencii może zabraknąć czasu na jeszcze jedną groźną akcję.
90. Szkoleniowiec Valencii chyba nie doczeka się dziś pierwszej wygranej nad Katalończykami.
89. Unai Emery, podobnie jak przez całe spotkanie, ciągle wymachuje rękoma przy linii bocznej. Czas na ostatni zryw „Los Che”.
88. Rzut wolny wykonywany przez Daniego Alvesa poleciał daleko od bramki Diego Alvesa. Chyba należało pozwolić strzelić Messiemu.
86. Kolejna długa piłka w pole karne Barcelony, wybita przez obrońców. Siódmy rzut rożny dla gospodarzy.
85. Ostatnia zmiana u gości. Tello za Cuencę.
83. Świetna seria przechwytów graczy Valencii, która jednak nie zmienia się na zagrożenie pod bramką Pinto. Czas zaczyna uciekać graczom Emery’ego – jeśli chcą zagrać w finale, powinni postarać się o bardziej korzystny wynik przed rewanżem.
80. Żółta kartka dla Pinto za opóźnianie rozpoczęcia gry. Katalończycy chyba naprawdę zadowolą się remisem.
80. Druga zmiana w Barcelonie. Dos Santos za Thiago.
79. Gospodarze zaczynają kombinacyjną grę, aby przedostać się pod pole karne Pinto.
77. Valencia próbuje już najprostszych metod. Długie piłki do Soldado nie docierają jednak do adresata. W tym sezonie takie piłki wielokrotnie kończyły się golem, jednak nie tym razem. Spokojna gra defensorów gości.
75. Trzecia i ostatnia zmiana w zespole gospodarzy. Aduriz za Jonasa.
74. Jeśli Valencia nic nie zmieni w swojej grze, może nawet nie zremisować tego spotkania.
73. To powinien być gol! Dani Alves miał bardzo dużo czasu, jednak jego strzał z kilku metrów odbił się tylko od dalszego słupka! Dobitka Thiago zablokowana przez obrońców.
72. Śmieszny błąd Miguela, który sam zapobiegł akcji swojej drużyny, źle wykonując rzut z autu.
71. Próba dogrania w pole karne go Soldado zakończona niepowodzeniem.
70. Coś zacięło się w ekipie Emery’ego. Akcje straciły rozpęd, brak kogoś, kto pociągnie zespół. Barcelona wygląda na usatysfakcjonowaną remisem.
68. Kolejna zmiana, tym razem za Davida Albeldę wchodzi Tino Costa. Soldado przejmuje opaskę kapitana.
66. Znowu świetnie rozegrany rzut rożny przez Barcelonę na dalszy słupek, gdzie piłkę zbija Fabregas, ale Pique nie daje rady skierować piłki głową do siatki przy interweniującym bramkarzu.
65. Eric Abidal nie chce być gorszy od swojego kolegi z defensywy i także próbuje swoich sił. Strzał Francuza z dużym trudem na rzut rożny odbija Diego Alves.
63. Pierwsza zmiana w ekipie gości. Schodzi Alexis, na boisku pojawia się Dani Alves, który nominalnie gra na zupełnie innej pozycji niż Chilijczyk. Czas na przetasowania w zespole Guardioli.
60. Lepszego początku drugiej połowy chyba nie można sobie było wyobrazić. Teraz to Valencia jest na fali i raz po raz atakuje bramkę Pinto/Colorado.
59. Pierwsza zmiana. Schodzi Piatti, który był wyróżniającym się graczem, a na boisko wbiega Feghouli.
56. DIEGO ALVES! Rzut karny wykonywany przez Messiego kapitalnie broni bramkarz! Świetna interwencja, Alves rehabilituje się całkowicie za błąd przy wyrównującym golu.
55. Rzut karny dla Barcelony! Miguel zahaczył lekko Thiago w polu karnym, a ten skwapliwie skorzystał z prezentu.
54. Piatti także stara się szarpać z prawej strony. Bez pomocy kolegów decyduje się na strzał z dystansu, wysoko ponad bramką.
53. Strzał Messiego nad poprzeczką.
52. Pinto, ku czci swojego dziadka, wybiegł w drugiej połowie z napisem „Colorado” zamiast swojego nazwiska.
50. Soldado zaczyna brać sprawy w swoje nogi, jednak jego akcja z lewej strony zablokowana przez obrońców.
22:07
@ping
(…)Wiem, że narażę sie wszystkim, ale czy rezeczywiście sędziowie byli aż tak źli? Nie mogę oglądać, tylko moemntami, więc nie wiem
Czerwona kartka dla Pinto była ewidentna, trudno powiedzieć, jak sędzia tego nie zauważył. Inne decyzje arbitra raczej bez zarzutu, ale ta jedna sprawi, że zacznie się gdybanie, co by było, gdyby Barcelona kończyła w dziesiątkę. Inna sprawa, że odbierze Guardioli argumenty do narzekań na arbitrów.
48. Alexis umieszcza piłkę w siatce, ale sędziowie dostrzegają niewielkiego spalonego Chilijczyka. Podanie Messiego pierwsza klasa.
47. Kolejna żółta kartka dla gracza Valencii. Tym razem ukarany Albelda za przetrzymanie Thiago.
22:03 Obie drużyny z powrotem na boisku. Za chwilę wznawiamy grę. Wszystkie oczy zwrócone na Pinto, który już nie powinien być na boisku. Biały bandaż Fabregasa zastąpił twarzowy czarny pas materiału. Ciekawe, czy piracki wygląd Cesca pomoże „Blaugranie”.
21:53 Po pierwszej wyrównanej połowie na Estadio Mestalla remis 1:1 jest sprawiedliwy. Wszystko byłoby OK, wynik oddawałby przebieg wydarzeń na boisku, gdyby nie sytuacja z 18. minuty, po której Barcelona powinna już grać w dziesiątkę po zagraniu Pinto ręką poza polem karnym. Mimo to Valencia objęła prowadzenie w 27. minucie po koronkowej akcji Alba – Mathieu – Jonas, ale w 35. minucie musiała pochylić głowy, brak zdecydowania obrońców i bramkarza wykorzystał bowiem Puyol. Oby druga połowa przyniosła nam jeszcze więcej emocji.
45+1. I oto jest. Za chwilę krótkie podsumowanie pierwszej połowy. Piłkarze schodzą do szatni, a sędziom akompaniują ogłuszające gwizdy. Gwizdy, na które zasłużyli.
45. Piłkarze wyczekują już końcowego gwizdka…
43. Barcelona zaczyna przejmować kontrolę nad wydarzeniami na boisku i wymienia się dziesiątkami podań. Valencia nie przeszkadza.
41. Pierwsza kartka dla gości. Za powstrzymanie Soldado przed minięciem rękami powala go Mascherano. 2:1 w kartkach dla Valencii.
36. Gol obwinia zarówno obrońców, jak i bramkarza, który chyba sam nie wiedział, co chce zrobić, i nie wyszedł do piłki. Zaczyna się robić prawdziwe widowisko na Mestalla.
35. GOL DLA BARCELONY! Fatalne zachowanie Ruiza i Ramiego, którzy po rzucie rożnym zupełnie nie upilnowali zamykającego akcję Puyola, a ten strzałem głową po koźle pokonał bramkarza. 1:1!
34. Tym razem tylko kapitalna interwencja Diego Alvesa uratowała Valencię przed utratą gola. Kapitalna interwencja ręką po strzale Cuenki z kilku metrów.
32. Valencia bez problemu rozgrywa piłkę na połowie rywala i niemal natychmiast przerywa każdą akcję Katalończyków. Imponujący początek gospodarzy.
29. Wielka radość na ławce gospodarzy, zakłócona jednak gniewem Emery’ego na strzelca gola, który zdjął koszulkę, ciesząc się ze zdobytego gola, i otrzymał za to żółtą kartkę.
27. GOL DLA VALENCII! Lewym skrzydłem przedarł się Mathieu, odegrał z okolic linii końcowej w pole karne, gdzie nogę dostawił Jonas i posłał piłkę w okienko bramki Pinto. Zasłużone prowadzenie, czas na odpowiedź Katalończyków.
25. Fabregas wciąż opatrywany poza boiskiem. Dla przypomnienia, podczas poprzedniego starcia tych drużyn we wrześniu do tego momentu kibice byli już świadkami trzech goli.
23. Łuk brwiowy Fabregasa rozbity po wejściu kolanem Mathieu. Pierwsza krew dla Valencii.
22. Jak on tego nie strzelił… Alexis wybiegł na czystą pozycję, jednak strzał zupełnie mu nie wyszedł.
20. Jak pisaliśmy w przedmeczowych komentarzach, FC Barcelona miała sporo zastrzeżeń co do pracy sędziów w poprzednich spotkaniach. Tym razem jednak żadnych narzekań zapewne nie będzie.
18. Pierwsza kontrowersja na Estadio Mestalla. Roberto Soldado wybiega na czystą pozycję, jednak za polem karnym pierwszy dobiega Pinto, który jednak broni piłkę ręką. Sędzia tego nie dostrzega i zamiast ukarać bramkarza czerwoną kartką, nie przerywa gry.
17. Pierwsza groźna akcja Barcelony. Podanie od Alexisa do wybiegającego na prawe skrzydło Messiego, ale strzał Argentyńczyka zablokowany przez Ramiego i wyłapany przez Alvesa.
15. Barcelona próbuje przedostać się pod pole karne rywala przede wszystkim z użyciem Messiego, ten jednak jest faulowany prawie przy każdym kontakcie z piłką. Instrukcje Emery’ego aż nazbyt widoczne.
13. Valencia nie odpuszcza i nie schodzi z połowy gości. Większość akcji przechodzi prawym skrzydłem, na którym bardzo aktywny jest Piatti.
11. Świetna akcja Valencii. Długie zagranie do Piattiego, który bez kompleksów przedarł się w pole karne i próbował przerzucić piłkę nad defensorami. Wyłapuje Pinto.
10. Pierwszy przykład widocznego pressingu podopiecznych Emery’ego, którzy prawie przejęli piłkę po niedokładnym zagraniu Abidala. Bardzo spokojny początek spotkania.
9. Podanie z prawego skrzydła od Soldado do wbiegającego Jordiego Alby, jednak jego strzał przypominał bardziej podanie niż strzał. Pewny chwyt Pinto.
8. Strzał Argentyńczyka o centymetry mija prawy słupek bramki. Alves nawet się nie rzucił.
7. Faul na Messim tuż przed polem karnym Valencii. Może być groźnie.
4. Próba indywidualnej szarży Piattiego na prawym skrzydle, ale asysta trzech graczy Barcelony sprawiła, że się przewrócił i akcja straciła rozpęd.
2. Pierwszy faul na Messim, faulował Jonas. Widać, że przewidywania co do pressingu nie były chybione.
1. Gramy!
21:00 Kapitanowie Albelda i Puyol wymieniają się proporczykami i za chwilę zaczynamy.
20:57 Miłe obrazki z tunelu, zawodnicy obydwu klubów witają się serdecznie. Obie jedenastki wychodzą już na murawę przy głośnych owacjach z wypełnionego do ostatniego miejsca stadionu.
20:50 Piłkarze powoli schodzą już do szatni, tradycyjnie przy dźwiękach orkiestry. Ciekawostką jest fakt, że jeśli wszyscy pierwszoligowi półfinaliści zakwalifikują się do Ligi Mistrzów (a patrząc na obecną formę Athleticu, nie jest to wykluczone), Mirandes nie zagra nawet w Lidze Europy. Jego miejsce zajmie 7. drużyna Primera Division. Szkoda.
20:45 Czas na rzut oka na bukmacherów. Tutaj widać bardzo wyraźnie, że Valencia nie powinna mieć szans w starciu z Katalończykami, kurs na wygraną gospodarza oscyluje bowiem w okolicach 5,25-5,50, natomiast na zwycięstwo Barcelony 1,60, a za remis 3,80. Jeszcze gorzej dla „Los Che” prezentuje się zestawienie faworyta do awansu do finału. Kurs na FC Barcelona to zaledwie 1,12-1,15, natomiast awans podopiecznych Emery’ego oscyluje w granicach 5,25-5,75.
20:40 O Guardioli wszyscy wszystko już pewnie wiedzą, zatem przedstawmy może szkoleniowca Valencii. Unai Emery. Dopiero co skończył 40 lat, a już jest, podobnie jak rok starszy Guardiola, czołowym szkoleniowcem w Hiszpanii – tylko w Hiszpanii, bo z klubami spoza Półwyspu Iberyjskiego żaden z nich nic jeszcze nie zdziałał. Emery zaczął od zawieszenia korków na kołku i objęcia swojego ostatniego klubu, Lorca CF, z którym w sezonie 2005/2006 dokonał niemal cudu, jego drużyna okazała się bowiem rewelacją rozgrywek i bardzo mało zabrakło, aby awansowała do Primera Division – nikogo zatem nie zdziwiło zgarnięcie przez Emery’ego Trofeo Miguel Munoz dla najlepszego drugoligowego szkoleniowca. Rok później był już w Almerii, z którą najpierw awansował do Primera Division (kolejne Trofeo Miguel Munoz), a potem w debiutanckim sezonie zajął niesamowite 8. miejsce. Nie przeszło to bez echa i szybko dostał ofertę z Valencii, pozbyła się ona właśnie Salvadora Gonzaleza, który był tylko przejściowym trenerem po Ronaldzie Koemanie. Bask cierpi jednak od tamtej pory na chorobę Primera Division i rok w rok zajmuje z „Nietoperzami” tylko i aż trzecie miejsce, różnie radząc sobie także w krajowych i europejskich rozgrywkach. Jak na razie z ekipą z Mestalla nic jeszcze nie wygrał, ale brakuje mu zaledwie kilku spotkań, by zostać szkoleniowcem z największą liczbą gier. Do tej pory ma ich 200, a do liderującego Alfredo Di Stefano traci siedem meczów. Co ciekawe, obaj objęli swoje drużyny w tym samym momencie, zatem zarówno Guardiola, jak i Emery poprowadzili swoje zespoły w lidze w takiej samej liczbie meczów. Każdy zrobił to 134 razy, a lepszy jest oczywiście Katalończyk, który ma bilans 101-24-9, osiągnięcie Emery’ego to 70-30-34.
20:35 Informacja prosto z boisk Pucharu Narodów Afryki. Bramę na 2:1 dla Mali w spotkaniu z Botswaną właśnie zdobył Seydou Keita. Dodajmy jeszcze, że jeśli takim wynikiem zakończy się to spotkanie, to właśnie Malijczycy awansują do ćwierćfinału.
20:30 W przypadku ewentualnej wygranej powody do zadowolenia może mieć Gerard Pique, który jutro będzie obchodził 25. urodziny. Wspomnijmy tylko, co udało mu się dotychczas wygrać w profesjonalnym futbolu: z Manchesterem United zdobył mistrzostwo Anglii (2008), Tarczę Wspólnoty (2007) i Puchar Mistrzów (2008), natomiast dużo lepiej wygląda to oczywiście z Barceloną: mistrzostwo Hiszpanii (2009, 2010, 2011), Copa del Rey (2009), Superpuchar Hiszpanii (2009, 2010, 2011), Puchar Mistrzów (2009, 2011), Superpuchar UEFA (2009, 2011), klubowe mistrzostwo świata (2009, 2011). Do tego mistrzostwo świata z reprezentacją Hiszpanii na boiskach RPA plus szereg indywidualnych nagród… Imponująca lista, zwłaszcza jak na 25-latka.
20:10 Dla wspomnianego Cuenki może to być szczególne spotkanie, podpisał on bowiem wczoraj z „Blaugraną” nowy kontrakt, który będzie obowiązywał do 30 czerwca 2015 roku. Ciekawie po podpisaniu kontraktu wypowiedział się sam zawodnik: – Będę nosił numer 23, jak Michael Jordan. Nawet w snach nie mogę zbliżyć się do jego talentu, ale obiecuję dorównać mu w profesjonalizmie – tak skomentował nowy papierek z podpisem prezesa Rosella na swoim Twitterze sam piłkarz.
Jeśli mowa już o kontraktach, wciąż nowego nie podpisał Pep Guardiola, wczoraj rozwiązano umowę z Aleksandrem Hlebem, natomiast katalońska prasa podkreśla, że wciąż bez nowej umowy z Valencią jest Jordi Alba, którego w swoim składzie chciałby każdy, także Barcelona.
20:05 W oczekiwaniu na wyjściowe jedenastki jeszcze trochę informacji o kadrze Barcelony. Do Walencji poleciała czwórka graczy z drużyny B. Są to Jonathan Dos Santos, Sergi Roberto, Cristian Tello i Isaac Cuenca. Ilu z nich zobaczymy dziś w akcji? Zapewne tylko Cuencę, a i to wątpliwe. W spotkaniu z Villarrealem szansę dostał Tello, który przez kwadrans zrobił więcej na lewym skrzydle niż Adriano, którego zastąpił. Stawka jest tym razem już dużo wyższa, dlatego nie wiadomo, na jakie zmiany zdecyduje się Guardiola.
20:00 W poniedziałek klub z Estadio Mestalla ogłosił, że sprzedano 40 tysięcy wejściówek, jednak jest prawdopodobne, że na trybunach zasiądzie komplet publiczności. Może nie bardzo, ale jednak.
19:50 Odrobina historii. FC Barcelona to najbardziej utytułowana drużyna w historii Copa del Rey – 34 razy docierała do finału, w którym triumfowała aż 25 razy, ostatnio w sezonie 2008/2009, kiedy to właśnie na Estadio Mestalla pokonała Athletic Bilbao 4:1. Valencia do finału docierała 16 razy, a trofeum zdobywała 7-krotnie, po raz ostatni w sezonie 2007/2008, kiedy okazała się lepsza od… Getafe, które pokonała 3:1. Było to zarazem ostatnie trofeum dla tego klubu, zdobyte jeszcze przez drużynę prowadzoną przez Ronalda Koemana. Za czasów Emery’ego gablota Valencii nie wzbogaciła się o żaden puchar.
Dodatkową ciekawostką jest fakt, że za każdym razem, kiedy te dwie jedenastki stawały przeciwko sobie w półfinale, zwycięzca tej rywalizacji sięgał potem po trofeum. Dotychczas działo się tak pięciokrotnie.
19:45 Jak zaobserwowali dziennikarze na wczorajszej sesji treningowej, Emery zamierza dzisiaj zastosować podobną receptę jak Real Madryt i Villarreal – pomińmy fakt, że „Żółtej Łodzi Podwodnej” aż tak udanie to nie wyszło, liczy się jednak rezultat. Większą część zajęć Soldado i spółka ćwiczyli pressing, zwłaszcza na bramkarzu rywala, którym dzisiaj będzie Pinto – na co, jak napisaliśmy poniżej, uwagę zwrócił „As”. Problem z wyprowadzeniem piłki pod naciskiem rywala dobrze pokazali „Los Blancos”, teraz schematy Mourinho chce wdrożyć także Emery. Otwartym pytaniem pozostaje fakt, czy Guardiola pozwoli rywalowi w kolejnym już spotkaniu zastosować przeciwko jego drużynie tę samą taktykę, czy wprowadzi innowacje? W poprzednim spotkaniu tych drużyn ofensywa Valencii imponowała, niedługo przekonamy się, czy warto było zmieniać funkcjonującą już maszynkę.
19:40
@Witold Ciekaw jestem w jakim tonie będzie przeprowadzona relacja, w tonie stawiającym barcelonę w pozycję bogów(czego się spodziewam!),czy w tonie ośmieszającym real…
Ani takim, ani takim. Czytelnikom pozostawiam osąd, czy udało się przeprowadzić rzetelną i obiektywną relację. Osobiście od lat kibicuję zespołowi z Walencji, gdyż mieszkałem w tym mieście przez rok i regularnie chodziłem na Estadio Mestalla, jednak przede wszystkim chciałbym, aby spotkanie okazało się wielkim widowiskiem, przynajmniej na miarę wrześniowego 2:2.
19:35 Z kolei „As” pokusił się o „zaskakującą” analizę tego, co może okazać się kluczowe dla wyniku spotkania. Na miejscu pierwszym pressing piłkarzy Valencii już pod polem karnym rywala. Na miejscu drugim… niespodzianki i przypadki, których raczej nie mamy się co spodziewać ani po Guardioli, ani po Emerym. I wreszcie trzeci powód pozwalający wierzyć „Nietoperzom” w awans to… Pinto, bramkarz Barcelony. Natomiast jeśli chodzi o asy, to niespodzianek nie ma – Soldado i Messi mogą zadecydować jednym zagraniem o losie rywalizacji. Z tym akurat nie wypada nam się nie zgodzić.
19:30
@Running Rabbit
Valencia ma świetny sezon, ale czy ma już lepszą ekipę niż ta, która niegdyś napędzana zapałem Gaizki Mendiety grała w finale LM? Jestem ciekaw co sądzi ekspert od ligi hiszpańskiej na temat tamtejszej Valencii oraz dzisiejszej drużyny, która jest przesadnie uzależniona od Soldado.
Pisanie, że Valencia ma świetny sezon, jest sporym nadużyciem. Czy lepszą ekipę niż tamta z przełomu wieków? Absolutnie nie. W tamtej drużynie, oprócz wspomnianego Mendiety, grali tacy piłkarze, jak: Aimar, Canizares, Ayala, Baraja, Claudio Lopez, i wszyscy oni należeli wtedy do międzynarodowego topu. Dzisiaj z tamtej generacji pozostał już tylko Albelda, który najlepsze lata ma już za sobą. Ale może lepiej oddajmy głos samemu Mendiecie, który jako legenda Valencii reprezentował w przeszłości barwy także Barcelony: – Valencia nie jest lepsza od Barcelony, ale oczywiście może wyeliminować „Blaugranę”. Pomimo przewagi Barcelony Valencia także ma swoje działa. Musi być mocna u siebie i jeśli oni nie strzelą, wyrobić sobie przewagę przed starciem na Camp Nou.
– Sądzę, że pewnego dnia era Guardioli się skończy, i że to jest odpowiedni moment. Jako profesjonalista powinien się zainteresować także nowymi wyzwaniami i udowodnić swoje umiejętności gdzie indziej. Dużo pewnie będzie zależeć od obecnego sezonu, w którym wiele się może jeszcze zdarzyć. W najbliższej przyszłości możemy zobaczyć Guardiolę w innej drużynie, może z powodu jego doświadczenia w Serie A jako piłkarzowi będzie mu łatwiej znaleźć tam pracę. Ale jest też już znany na całym świecie i mógłby zwyciężać gdziekolwiek.
Nie oszczędził także słów otuchy dla Barcelony: – Siedem punktów to dużo, trudno będzie Realowi roztrwonić taką przewagę.
Jak widać, Mendieta nie jest wielkim optymistą.
19:25 Madrycka „Marca” zwraca także uwagę na szpital, jaki powoli tworzy się w ekipie Pepa Guardioli. Villa czy Afellay o grze w tym sezonie mogą już zapomnieć, podobnie Andreu Fontas. Iniesta i Pedro dziś także nie wystąpią, a na Pucharze Narodów Afryki przebywa Seydou Keita. Po zakończeniu półfinałowej batalii z „Los Che” lada dzień wznawia rozgrywki Liga Mistrzów, zatem zawodnicy nie będą mieli nawet chwili oddechu, a madrycka prasa już doszukuje się teorii spiskowych w złym przepracowaniu zimowej przerwy przez sztab Guardioli.
Żeby nie było tak różowo, szpital panuje także w ekipie dzisiejszych gospodarzy. Do tradycyjnie niedysponowanych Ricardo Costy, Maduro i Canalesa na liście kontuzjowanych dopisano nazwiska Bruno, Parejo i Topala, a urazy wciąż leczą Pablo Hernandez i Paco.
19:10 Warto zauważyć, że Estadio Mestalla to nie jest ulubiony plac gry dla Katalończyków. W maju przegrali tutaj finał poprzedniego Pucharu Króla, ulegając Realowi Madryt po golu Ronaldo w dogrywce, a we wrześniu w lidze zaledwie zremisowali 2:2, będąc w pierwszej fazie spotkania przyciśnięci przez gospodarzy, a zwłaszcza rajdy lewą stroną Mathieu wchodziły w defensywę gości jak rozgrzany nóż w masło. FC Barcelona uratowała wtedy remis dzięki golowi Fabregasa, jednak Valencia zostawiła po tamtym spotkaniu bardzo dobre wrażenie i zapewne będzie chciała powtórzyć tamto osiągnięcie. Nie będzie to jednak łatwe, Valencia bowiem w tym roku nie wygrała jeszcze w lidze i gdyby nie pogrom nad Levante w ćwierćfinale, można by mówić o kryzysie. Piłkarze z Walencji chcą powtórzyć osiągnięcie z 2008 roku, kiedy jeszcze pod wodzę Koemana udało się wyeliminować Barcelonę, także na poziomie półfinału.
18:50 Prześledźmy jeszcze drogę obydwu drużyn do półfinału. Valencia, jak każdy pierwszoligowiec, rozpoczęła od 1/16 finału, w którym trafiła na Cadiz. Najpierw dość niespodziewany bezbramkowy remis w Kadyksie, ale rewanż był formalnością. Gładkie 4:0 bez większego wysiłku. Dużo trudniejsze zadanie czekało ją natomiast w 1/8 finału, w którym starła się z Sevillą. U siebie udało się wygrać 1:0 po golu Jonasa, ale na Sanchez Pizjuan było już bardzo nerwowo i mimo iż Valencia przegrała 1:2, to dzięki bramce strzelonej na wyjeździe awansowała. W porównaniu z tym starciem derbowy ćwierćfinał z Levante był spacerkiem. Najpierw gładkie 4:1 na Mestalla, a później 3:0 na boisku lokalnego rywala pokazało, jak wielka przepaść dzieli te dwa zespoły. Kibice nie obraziliby się, gdyby rywalizacja z Katalończykami przebiegła identycznie jak z Sevillą.
FC Barcelona z kolei w pierwszym starciu trafiła na trzecioligowy Hospitalet. Najpierw dość niespodziewanie oszczędzający siły przed klubowymi mistrzostwami świata Katalończycy wygrali tylko 1:0, ale rewanż na Camp Nou zakończył się pogromem i wysokim 9:0. W 1/8 finału rywalem okazała się Osasuna, z którą także nie było problemów – 4:0 na Camp Nou i 2:1 na Reyno de Navarra. O ćwierćfinałowej rywalizacji z Realem Madryt wszyscy wiedzą, zatem przypomnijmy tylko wynik – 2:1 na Santiago Bernabeu oraz 2:2 na Camp Nou sprawiło, że do dalszych gier awansowała „Blaugrana”.
18:45 Skoro już mowa o arbitrach – dzisiaj z gwizdkiem biegać będzie Jose Luis Gonzalez Gonzalez, 37-letni sędzia z wieloletnim doświadczeniem. Warto podkreślić, że w 2006 roku otrzymał on Trofeo Guruceta, nagrodę przyznawaną przez dziennik „Marca” dla najlepszego sędziego w Hiszpanii, a w 2009 roku otrzymał Trofeo Vicente Acebedo – tym razem od hiszpańskiej federacji – za najlepszego arbitra na poziomie Segunda Division. Czy mimo to usłyszymy na pomeczowej konferencji słowa skargi ze strony katalońskiego klubu? Jose można zobaczyć co tydzień na boiskach Primera Division, na których zbiera całkiem dobre opinie.
18:30 Czas teraz na Pepa Guardiolę, szkoleniowca FC Barcelona. Rozpoczął z wysokiego c, naskakując na arbitrów i popierając Xaviego, Messiego i prezesa Sandro Rosella, którzy po sobotnim starciu Realu naskoczyli na arbitrów spotkania mającym sprzyjać „Los Merengues”: – Przez te cztery lata, które minęły, odkąd przyszedłem do klubu, nie robiliśmy jakichś wielkich pretensji z powodu pracy sędziów. Jeśli mówią, że to zagranie było na rzut karny lub nie, to się podporządkowujemy. Są potężnymi elementami gry, to oni rządzą. Minęły cztery lata, podczas których mówiono, że nam sprzyjają, a teraz na nich narzekamy. Konflikt z arbitrami nie sprawia mi przyjemności, krzywdzimy futbol takimi oskarżeniami. Jeśli Real musi wygrać ligę, to ją wygra. Byliśmy przykładami, kiedy remisowaliśmy lub przegrywaliśmy, jak należy się zachować i odnosić się z szacunkiem do rywala. Trzeba być przykładem dla dzieci.
W skrócie: szlachetnie, ale ani słowa o Valencii. Tworzy się jednak coraz większa presja na sędziach ze strony katalońskiego klubu.
18:20 Zacznijmy przedmeczowe wypowiedzi szkoleniowców. Pierwszy Unai Emery, szkoleniowiec „Nietoperzy”: – Naszym głównym celem jest oczywiście wygranie spotkania, ale to może nie wystarczyć. Musimy również zachować czyste konto, a świetnie by było, gdyby udało się nam strzelić więcej niż jednego gola. Kluczowe będzie zakończenie meczu w pełnym składzie. Wiemy, jaką siłą dysponuje Barcelona mimo licznych absencji. Nie może skorzystać z kilku świetnych zawodników, ale ma ich kim zastąpić. To zawsze bardzo groźna drużyna.
Czyli w dużym skrócie: wygrać, nie stracić gola, nie dostać czerwonej kartki i modlić się o utrzymanie wyniku na Camp Nou. Mission impossible? Niekoniecznie.
18:10 Zaczynamy. Na początek o tym, z kim w finale może zmierzyć się Valencia lub Barcelona. We wczorajszym pierwszym półfinale trzecioligowy Mirandes przegrał przed własną publicznością z Athletic Bilbao 1:2. Dwa gole dla Basków już w pierwszej połowie zdobył fantastyczny Fernando Llorente, który zdobył już osiem bramek w ostatnich pięciu spotkaniach. Murowanym faworytem do awansu byłby zespół Marcelo Bielsy, gdyby nie honorowy gol w doliczonym czasie gry zdobyty przez Lambarriego. Twierdza San Mames rządzi się jednak swoimi prawami i wątpliwe jest, aby trzecioligowiec zdołał dotrzeć aż do wielkiego finału. Ale kto wie, Espanyol już zapłacił cenę za zlekceważenie rywala.
Hahaha mam nadzieje że Valencia wygra dziś!!! Real
wygra z getafe i bedzie gitara nie lubie ani valenci
ani barcy lecz głosuje na valencie( MACIE WYGRAĆ!)
~
~ping
Pewnie 3:1 dla Barcy jest pewniejsze niż cokolwiek
innego, ale kto wie? Może jednak Valencia
~
~Robin
Ostatecznym wynikiem pewnie będzie 2:2, przy czym
sędzia nie uzna Valencii trzeciego gola, bo alves
przyaktorzy. Mam jednak nadzieję, że się mylę i
wygra uczciwy klub.
~R
~Running Rabbit
Valencia ma świetny sezon, ale czy ma już lepszą
ekipę niż ta, która niegdyś napędzana zapałem
Gaizki Mendiety grała w finale LM? Jestem ciekaw co
sądzi ekspert od ligi hiszpańskiej na temat
tamtejszej Valencii oraz dzisiejszej drużyny, która
jest przesadnie uzależniona od Soldado
~
~Witold
Ciekaw jestem w jakim tonie będzie przeprowadzona
relacja, w tonie stawiającym barcelonę w pozycję
bogów(czego się spodziewam!),czy w tonie
ośmieszającym real…
~
~kasper86
jestem tu od niedawna ale juz was polubilem i cenie
za to ze odpowiadacie na komentarze niekonieczne
mile. duzy plus
~
~witek
no i znów sędziowie dają fory barcelonie
~
~ping
Jak Guardiola nie bede nic mowic o sedziach, ale od
razu wezme sie do przepisow. Zolta kartka za zdjecie
koszulki??? Niewinne zdjecie koszulki, ktore nikogo
nie obraza? Sorry, ale to glupie.
~
~psg
A więc 1 do jaja :] Brawo valencia!
~
~.............
sedzia lajza fan barcelony zaje..bany!!!!
~
~CFC
Farselona gra jak zwykle w 12, żółte kartki dla
Valencii za głupie zdjęcie koszulki i wątpliwy
faul na fabregasie, który wyleciał w powietrze,
jakby samochód w niego wjechał, a z drugiej strony
ewidentna ręka pinto i brak czerwonej dla farsy. Ale
tak jest zawsze, więc to żadna nowość. Mam
nadzieję, że Valencia i tak poradzi sobie z rywalem
grającym w 12.
~
~fapfap
raz nie zauważył że była ręka minimalnie za
polem karnym i już za Barca
do ping:
za zdjęcie koszulki zawsze jest karta też nie wiem
dlaczego ale zawsze sędzia da zółtą kartkę
~
~ping
Jak Guardiola nie bede nic mowic o sedziach, ale od
razu wezme sie do przepisow. Zolta kartka za zdjecie
koszulki??? Niewinne zdjecie koszulki, ktore nikogo
nie obraza? Sorry, ale to glupie.
~
~ping
Ja wiem, że jest żółta i to nawet dość
konsekwentnie dawana, wydaje mi się po prostu, że
sam przepis jest bez sensu. Wiem, że wziął się z
nacisku sponsorów, ale uważam, że jest bzdurny.
Wiem, że narażę sie wszystkim, ale czy
rezeczywiście sędziowie byli aż tak źli? Nie
mogę oglądać, tylko moemntami, więc nie wiem
~
~.........
brawa dla bramkarza valenci !!!
~
~ping
Dziwnie to zabrzmi, ale w tych krótkich momentach
kiedy widzę mecz, Bardcelona gra jakby…
nieporadnie
~
~ping
Dziwnie to zabrzmi, ale w tych krótkich momentach
kiedy widzę mecz, Bardcelona gra jakby…
nieporadnie
GZ
Grzegorz Zimecki
Z tego co zauważyłem, to karny powinien zostać
powtórzony, bo Diego Alves wyszedł przed linię…
~
~.........
brawa dla bramkarza valenci !!!
~
~.............
taki hu… moze odrazu niech barcelona przez 90 minut
tylko karne strzela bo sedzia ich lubi!!! messi
spie.rdolil a bramkarz byl leprzy i jest dobrze
~
~ping
Dziwnie to zabrzmi, ale w tych krótkich momentach
kiedy widzę mecz, Bardcelona gra jakby…
nieporadnie
~
~///////
valencia grala lepiej brawo, emery swietnie buduje
ten zespol!!!!
~
~eneya
Jedno pytanie .. Od kiedy Guardiola narzeka na
sędziów ? Coś panu autorowi się pomyliło chyba z
Madrytem … Albo ja mam demencje starcza ..
~
~vvvv
sedziowanie jak zawsze sporo aluzji do sedziego za
niezrozumiale pewne decyzje pod adresem barcy, mecz
ciekawy valencia grala swietnie jezeli tak beda grac
dalej to w nastepnym sezonie valencia powalczy o 1
miejsce
Panie Grzegorzu mam takie pytanie. Który bramkarz
przy wykonywaniku rzutu karnego kurczowo trzyma się
linii ? Gdyby to bardziej przeanalizować to
naprawdę wychodzi, że jest ich niewielu.
Takie mam zdanie na ten temat.
S
szwajc1212
Mourinho na pytanie dziennikarza o Barcelonę rok
temu powiedział –
„W tej generacji są Puyol i Xavi, a gdy oni
zakończą kariery, mogą spróbować wyprodukować
innych ludzi jak oni. Ale klony w futbolu są
niemożliwe. Nawet jeśli znajdziesz klona, to klon
jest zawsze gorszy od oryginału”
wywiad z 2011.02.24
ten mecz zdaje się to potwierdzać i tyle w temacie
.
Co do krytycznych uwag Barcy na sędziów to
oczywiście prawda i w tej sprawie mogę napisać
tylko tyle że Realowi w ostatnim meczu nie
podyktował arbiter dwóch karnych a np w meczu z
Sevillą zabrał prawidłową bramką Cristiano .
~
~E123
Kiedyś powiedziałem, że może się tak stać i
stało się ;)
~
~Bertho
W bramce stał znakomity w obronie 11 Diego Alves .
Karnego nie trafił mu kiedyś Ronaldo.
A teraz taka krótka piłka .
MESSI NIE TRAFIA KARNEGO – OCZYWIŚCIE NIC SIĘ NIE
STAŁO
RONALDO NIE TRAFIA KARNEGO – HAHA JAKI … (wiecie
dobrze co )
Sedziowie czasami dyktują niesłuszne karne, ale
powiedzmy sobie szczerze . Niech ten Pan Redaktor tak
Barcy nie broni cytuję temat wiadomości „błąd
sędziego” (…) karny powinien być powtórzony, bo
Alves coś tam zrobi.
Messi nie trafił. Zdarza się .
A TAK W OGÓLE JUŻ RACZEJ PORA SKOŃCZYĆ Z TYM
CAŁYM CYRKIEM.
BARCELONA POWINNA ZOSTAĆ OSTRO UKARANA PRZEZ FIFĘ,
BO NIE MOŻNA OGLĄDAĆ JUŻ TYCH MECZÓW, ALE COŚ
SIĘ ZAWSZE WYPALA
I CHYBA TAK JUZ JEST Z BARCĄ, KTÓRA MA NAJLEPSZY
SKŁAD NA NASZEJ „BŁĘKITNEJ PLANECIE”, ALE TO NIE
SĘDZIA, A DRUŻYNA ( KLUB) POWINNA WYGRAĆ MECZ
POZDRO
by
Bertho
~
~Jaro
Moim zdaniem Messi powinien z dwa tygodnie odpocząć
od futbolu bo gra bardzo egoistycznie, od kilku
meczów gra taką padakę, że nie da się tego
oglądać. Kibicom ligi angielskiej, udzielającym
się na tym portalu (dokładnie to Chelsea i
Arsenalowi) radzę przyjrzeć się
niedoskonałościom w waszych drużynach, jest ich o
wiele więcej niż w dzisiejszym teamie Barcy bo od
tego waszego hejterowania to już głowa boli. Pinto
powinien skończyć dziś z czerwoną kartką.
Największą przeszkodą dla Barcy w odniesieniu
zwycięstwa był Messi.
~
~Jaro
Zdjęcie koszulki w czasie meczu jest „wynagradzane”
żółtą kartką, sędziowie prawidłowo
interpretują przepisy, radzę poczytać. Znowu
jakaś wymyślona kontrowersja bo stało się to w
meczu Blaugrany, wiadomo…
~
~SirAlexFerguson
Gdyby barcelona grała w 10, czyli tak ja powinna, to
Valencia nie miałaby problemów z wygraniem tego
meczu. Niestety – barcelona grała w 14 od początku
do końca meczu. Za każde dotknięcie „nadboga” z
barcelony była żółta kartka dla piłkarza
Valencii, no i okazuje się, że bramkarze
katalońców mogą używać rąk do odbijania piłki
także poza polem karnym. Gratulacje w
szczególności dla Diego Alvesa, bo to on sprawił,
że barceloński sędzia nie pokonał jednak
Valencii. A hormon pokazał, jak się strzela karne,
z Ronaldo to się śmieją, że strzela gole z
karnych, a lessi nawet tego nie umie. Valencia
awansuje do finału, wierzę w to.
~
~Jaro
Gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem…
Pinto prezentuje porównywalny poziom do Davida de
Gei, czyż nie ;] Z czego wnosisz, że Valencia
grając 11 na 10 nie miałaby problemów z wygraniem
meczu??? Życzę szybkiego odpadnięcia z Ligi
Europy, lamusie… Co do rzekomo „ustawionych”
spotkań- słyszałem też, że kibice innych
angielskich drużyn przy każdej okazji obrzucają
obelgami Manchester, za te wszystkie kelnerskie
drabinki we wszelkich rozgrywkach pucharowych a tu
taka żelazna solidarność hahahhahhahaha
~
~E123
Gdyby Valencia grała w przewadze, to miałaby 0 15%
większe szanse na zwycięstwo a jak wiemy po wyniku
było 50-50 ;) Do tego musieliby wprowadzić
bramkarza za kogoś z obrony-ataku co znacznie
osłabiłoby ich…pozdrawiam
~
~xxx
Barca z sędziami w składzie nigdy nie przegra :))
~
~Jaro
Zlot głupków na tym portalu z nielicznymi
wyjątkami więc powstrzymam się od komentowania.
Przy całym szacunku dla wczorajszej postawy
piłkarzy Valencii ale stworzyli sobie mniej
stuprocentowych sytuacji do zdobycia gola (nie wiem
czy czerwona kartka dla Pinto by coś zmieniła bo
Pep pewnie zaraz wprowadziłby Alvesa) więc powinni
ten mecz przegrać. Gra Barcelony we wczorajszym
meczu była słaba a mimo to ciągle byli zespołem
lepszym, gdyby nie nieudolność strzelecka Messiego
wynik byłby wysoki. Ja dobrze wiem, że hejterzy
zawsze tylko czekają na jakiś remis czy przegraną
Barcy by zaraz potem wieszać na nich psy i
obwieszczać koniec ich ery. Nawet jeśli Barcelona
odda w tym sezonie mistrzostwo Hiszpanii na rzecz
Realu to jestem przekonany, że piłkarze Guardioli
nie zakończą sezonu z pustymi rekami (są zbyt
klasową drużyną).
~
~Hambek
Pinto już w 1 połowie miał bluzę z napisem
Colorado ! Tak się czepiam ale dopiero teraz
zauważyłem.
~
~ping
Jeśłi pisałem o żółtej za koszulkę, to nie z
niechęci do sędziów, bo ja znam ten przepis, ale z
niechęci do samego przepisu. Taka luźna uwaga bez
konsekwencji. Nie miałem okazji obejrzeć więcej
niż kilkunastu minut w kawałkach wczorajszego
meczu, a to co widziałem, to nie były najlepsze
chwile Barcelony. Ale nie mam żadnych wątpliwości
– Barcelona się pozbiera na pewno. Jakieś trofeum
zdobędzie z pewnością, niewykluczone, że to
najważniejsze padnie jej historycznym łupem. Jeśli
przejdzie do finału cdr – kibicuję Athleticowi.