Villarreal zremisował na własnym terenie z Sevillą po emocjonującym spotkaniu. Po remisowej pierwszej połowie, także w drugiej kibice nie doczekali się rozstrzygnięcia. Zawiedzeni mogą być zwłaszcza gracze Sevilli, którzy przez 70 minut grali w przewadze.
Na El Madrigal piłkarze Villarrealu od pierwszych minut postarali się, żeby ich kibice się nie nudzili. W 4. minucie, po świetnym zagraniu Caniego, z ostrego kąta groźnie strzelał Borja Valero, ale piłka minimalnie minęła bramkę Javiego Varasa. Po czterech minutach piłkarze Juana Carlosa Garrido próbowali zagrozić bramce Sevilli atakiem z drugiego skrzydła. Po lewej stronie wzdłuż linii końcowej szarżował Giuseppe Rossi, ale za mocno wypuścił sobie piłkę i ta padła łupem bramkarza gości.

Szybkie tempo spotkania utrzymywało się, a z czasem groźne kontry zaczęli wyprowadzać piłkarze Marcelino Garcii. Zanim sytuację sam na sam z Diego Lopezem przegrał Manu del Moral, idealną sytuację na otwarcie wyniku miał Javier Camunas. Piłkarz Villarrealu był niepilnowany w polu karnym, ale zamiast szukać któregoś z partnerów, zupełnie niepotrzebnie zdecydował się strzelać z ostrego kąta.
Villarreal prowadził grę, Sevilla groźnie kontrowała. W 18. minucie goście wypracowali sobie drugą sytuację stuprocentową. Tym razem oko w oko z bramkarzem gospodarzy stanął Jesus Navas. Strzał skrzydłowego Sevilli pewnie wybronił Diego Lopez, który wyrastał na bohatera spotkania. Szansę na bardzo dobry występ zniweczył jednak kilkadziesiąt sekund później, kiedy sfaulował próbującego go mijać Diego Perottiego. Sędzia, Teixeira Vitienes, nie miał wątpliwości. Rzut karny i czerwona kartka dla faulującego. Na boisku zameldował się Cesar, który zdołał wybronić strzał z jedenastu metrów Alvaro Negredo. Były piłkarz Almerii strzelał w sposób sygnalizowany, ale jego dobitka znalazła drogę do siatki i Sevilla objęła prowadzenie.
Gospodarze przegrywali, w dodatku grali w osłabieniu. W trudnym momencie odpowiedzialność za wynik wziął na siebie Rossi. Napastnik Villarrealu przedryblował obronę Sevilli i został sfaulowany w polu karnym przez Fernando Navarrę. Sędzia przyznał piłkarzom Garrido rzut karny, którego na wyrównującego gola zamienił pewnie Rossi. Gospodarze jeszcze przed przerwą mieli szansę na wyjście na prowadzenie, kiedy na lewym skrzydle dobrze pokazał się Camunas. Jego zagranie wzdłuż bramki, odbite jeszcze przez Varasa, zostało jednak wybite przez obronę Sevilli.
W drugiej połowie przewaga Sevilli zaczęła się uwidaczniać bardzo szybko. Mimo tego że goście mieli z gry więcej niż w pierwszej części, dalej okazje stwarzali głównie gospodarze. Pierwszą z nich, w 53. minucie, miał Rossi, który uderzał lewą nogą, szukając długiego rogu bramki Varasa. Golkiper Sevilli poradził sobie jednak z uderzeniem Włocha.











