Gospodarze niespodziewanie tylko podzielili się punktami z ostatnią drużyną w tabeli. Bramkę dla gospodarzy zdobył Bruno Soriano, zaś dla gości w koncówce meczu trafił Ruben Castro.
Spotkanie na El Madrigal miało wyraźnego faworyta, gdyż obie ekipy mają zupełnie inne cele. Gospodarze cały czas walczą nawet do Ligi Mistrzów, zaś gości czeka mordercza walka o utrzymanie w Primera Division.

I zgodnie z planem to od ich przewagi rozpoczęło się całe spotkanie, a Antonio Adan już w 5. minucie został zmuszony do interwencji po strzale Moi Gomeza. Trzy minuty później piłkarze z Andaluzji przeprowadzili jednak świetną akcję i tylko fenomenalna parada Asenjo spowodowała, że Cedric nie mógł cieszyć się ze zdobyczy bramkowej. Piłkarze z Sevilli nie zamierzali łatwo oddać punkty rywalom i w 25. minucie za sprawą Leo Baptistao po raz kolejny zagrozili bramce „Żółtej Łodzi Podwodnej”.
Druga część gry rozpoczęła się od dominacji przyjezdnych, którzy wyczuli okazję na zdobycz punktową. Z czasem jednak swój właściwy rytm zaczęli łapać gospodarze i kwestią czasu stało się zdobycie przed nich bramki. W 69. minucie Chica sfaulował w polu karnym Uche, a skutecznym egzekutorem okazał się Bruno Soriano.
Gospodarze nie zdołali jednak dowieść kompletu punktów do końca, gdyż najpierw w 79. minucie stracili po czerwonej kartce Uche, a pięć minut potem także prowadzenie. Do siatki gospodarzy trafił Ruben Castro i na El Madrigal zapanowała konsternacja. W końcówce obie ekipy próbowały jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale ta sztuka nikomu się nie udała i mecz zakończył się podziałem punktów, który jednak chyba nikogo nie zadowoli.











