Vitesse Arnhem zdołało zatrzymać AZ na własnym stadionie! Piłkarze z Geldrii zremisowali z dotychczasowym liderem Eredivisie 2:2 po pasjonującym meczu. Strata punktów drużyny z Alkmaaru spowodowała, że pierwsze miejsce w lidze objęli piłkarze Ajaksu Amsterdam.
AZ stanął przed wyjątkowo trudnym zadaniem. Wysoka wygrana Ajaksu z Heraclesem sprawiła, że przed meczem w Arnhem amsterdamska drużyna objęła fotel lidera. Potknięcie AZ w starciu z Vitesse oznaczałoby spadek tej drużyny na drugie miejsce. Piłkarze Gertjana Verbeeka musieli wygrać. A zwycięstwa na Gelredome nie są wbrew pozorom takie łatwe dla goszczących w Arnhem ekip.
AZ rozpoczęło spotkanie bez niespodzianek. Miejsce kontuzjowanego Roya Beerensa po raz kolejny zajął Johann Berg Gudmundsson. W ekipie Vitesse zmian było więcej. Zabrakło Patricka van Aanholta i Michihiro Yasudy. Zamiast nich kibice w Arnhem od pierwszym minut oglądali Gio Czanturię i Franka van der Struijka.
Gospodarze wyglądali na zainteresowanych grą o zwycięstwo. W 6. minucie zagrozili bramce AZ po raz pierwszy. Zagrożenie paradoksalnie sprokurował bramkarz gości, Esteban Alvarado, który wybijając piłkę, trafił w głowę Wilfrieda Bony’ego. Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej zgrywał futbolówkę na środek pola karnego w kierunku Marco van Ginkela, ale młody pomocnik Vitesse faulował obrońcę drużyny przeciwnej. Goście szybko odpowiedzieli. W swoim stylu do akcji ofensywnej podłączył się Simon Poulsen. Duńczyk znalazł się sam przed Pietem Velthuizenem, ale uderzając z ostrego kąta, trafił w bramkarza.
Lepiej prezentowali się gospodarze, którzy raz po raz zbliżali się do pola karnego AZ. W 9. minucie ciekawie z dystansu uderzał van Ginkel, ale piłka trafiła tylko w boczną siatkę. W 12. minucie groźnie główkował Bony, ale interwencja Alvarado przyniosła tylko rzut rożny dla gospodarzy.
Goście rzadziej atakowali, ale jako pierwsi zdobyli gola. W 32. minucie po świetnej centrze z lewej strony w wykonaniu Poulsena z bliska do siatki piłkę wepchnął Jozy Altidore. Amerykanin wykorzystał chwilę zawahania stojącego przed nim stopera Vitesse, Tomasa Kalasa, i bez problemu zdobył 11. ligową bramkę w sezonie.
AZ nie cieszyło się z prowadzenia zbyt długo. Po zamieszaniu, które powstało przy rzucie wolnym egzekwowanym przez Alexandra Buttnera, piłka zagrywana górą przez van der Struijka trafiła do Gurama Kaszii. Kapitan Vitesse przepchnął umiejętnie Nicklasa Moisandera i strzałem głową przelobował wysuniętego Alvarado. Goście domagali się odgwizdania pozycji spalonej, ale powtórki pokazały, że sędzia podjął prawidłową decyzję.
Zaraz po przerwie Vitesse wyszło na prowadzenie. Po prawej stronie pokazał się Renato Ibarra. Skrzydłowy gospodarzy dokładnie zacentrował w pole karne, a tam niepilnowany Marco van Ginkel mocnym strzałem głową nie dał szans Alvarado. AZ musiało w tym momencie powalczyć o dwie bramki, by wygrać i obronić fotel lidera.
Do wyrównania doszło w 58. minucie. Rozgrywający dobre zawody Poulsen wpisał się na listę strzelców, uderzając piłkę z kilku metrów obok zdezorientowanego Velthuizena. Duńczyk doszedł do pozycji strzeleckiej po zgraniu Holmana, który wykańczał świetną indywidualną akcję Martensa. Piłka uderzona przez Poulsena odbiła się jeszcze od van der Struijka, czym kompletnie zmyliła ustawionego na linii bramkarza Vitesse.










