W swoim drugim spotkaniu towarzyskiego turnieju Peace Cup 2009 Real Madryt pokonał ekwadorski Universitat de Quito 4:2. Swoją pierwszą bramkę w barwach "Królewskich" zdobył Cristiano Ronaldo.
Real, który zaledwie zremisował pierwsze spotkanie w turnieju, aby myśleć o awansie do kolejnej rundy musiał pokonać zespół z Ekwadoru. Po wczorajszym meczu widać jednak wyraźnie, że forma ekipy Manuela Pellegriniego rośnie. Real spokojnie rozprawił się z przeciwnikiem, wygrywając 4:2.

Wynik meczu otworzył w 50. minucie Cristiano Ronaldo, który pewnym strzałem wykorzystał rzut karny. Było to premierowe trafienie Portugalczyka w barwach Realu. Zaledwie trzy minuty później było już 2:0. Niepewne wybicie bramkarza wykorzystał Esteban Granero. Ambitni zawodnicy z Ekwadoru walczyli jednak o jak najkorzystniejszy rezultat. Swojego dopięli w 68. minucie kiedy to Enrique Daniel Vera strzałem głową pokonał Jerzego Dudka. Nie minęły kolejne trzy minuty, a „Królewscy” znów podwyższyli prowadzenie. Dokładne dośrodkowanie z rzutu rożnego na bramkę zamienił Christoph Metzelder.
Podopieczni Pellegriniego w pełni kontrolowali boiskowe wydarzenia, stwarzając sobie kolejne szanse do zdobycia bramki. Nie ustrzegli się jednak także drobnych błędów. Taki przytrafił im się w 88. minucie, kiedy to Vera zdobył drugą bramkę w tym spotkaniu. W tym meczu na zwycięstwo zasługiwała jednak tylko jedna drużyna. W 92. minucie bramkarza ekwadorskiej drużyny pokonał Alvaro Negredo, który ustalił wynik meczu na 4:2.
Co warte uwagi, cały mecz w bramce wicemistrzów Hiszpanii rozegrał Jerzy Dudek.
Skład Realu Madryt w pojedynku z Universitat de Quito:
Dudek – Michel Salgado, Pepe, Metzelder, Marcelo – Arjen Robben (Granero), Guti (Drenthe), Fernando Gago, Cristiano Ronaldo (Diarra) – Higuain (Raul), Benzema (Negredo)
a kaka czemu ciągle nie gra ?
Kaka później dołączył do treningów z Realem i nie
jest w optymalnej formie dlatego nie bierze udziału w
tym turnieju. Podobnie jest w przypadku Casillasa,
Ramosa oraz Albiola.
bo jest na urlopie...:D
Krystyna strzelił bramke z rzutu karnego. To dopiero
wydarzenie.Brawo Krystyna