Real wciąż narzuca tempo


4 lutego 2012 Real wciąż narzuca tempo

W meczu 22. kolejki Primera Division Real pokonał Getafe. Jedyną bramkę pięknym strzałem głową zdobył Sergio Ramos i dzięki temu madrytczycy utrzymali sporą przewagę w tabeli nad drugą Barceloną.


Udostępnij na Udostępnij na

Zdecydowanie lepiej w mroźnym powietrzu poczynali sobie gracze Luisa Garcii. Już w pierwszych minutach kilkukrotnie przedarli się prawą stroną i dośrodkowali w pole karne, a jedno z nich powinno skończyć się bramką – Casquero zgrał wysoką piłkę wprost na nogę Barrady, a ten minimalnie przestrzelił nad bramką. Po początkowej dominacji gospodarzy przyjezdni z właściwego Madrytu przejęli inicjatywę, a największe zagrożenie stwarzali po stałych fragmentach: po rzucie wolnym bliski pokonania Moyi był Ramos, a chwilę później po kornerze głową uderzał Ronaldo. W 13. minucie przed szansą stanął Oezil, ale przegrał pojedynek bark w bark z Diazem. Kilkadziesiąt sekund później w polu karnym przewracał się Ronaldo, jednak gwizdek Ayzy Gameza milczał.

Sergio Ramos otworzył wynik meczu z Getafe
Sergio Ramos otworzył wynik meczu z Getafe (fot. marca.com)

W 18. minucie spotkania wysiłki „Los Blancos” w końcu przyniosły efekt – z rzutu rożnego ładnie dośrodkował Oezil, a Ramos uprzedził Valerę i jeszcze ładniej skierował piłkę w okienko bramki Moyi. 1:0 dla Realu! Po uzyskaniu prowadzenia goście nie rezygnowali, w dalszym ciągu prowadząc grę i mając dużą przewagę w posiadaniu piłki. Getafe, kiedy już futbolówkę odzyskało, również nie pozbywało się jej zbyt szybko, rozgrywając szybko i z pomysłem. W 27. minucie po świetnej akcji w trójkącie Ronaldo – Benzema – Coentrao przed wyśmienitą okazją na podwyższenie prowadzenia stanął Kaka, ale nieatakowany przez nikogo, posłał piłkę wysoko w trybuny. Minutę później, ponownie po rzucie wolnym, blisko strącenia piłki był Ramos, ale minimalnie się z nią rozminął.

Kolejną okazję podopieczni Mourinho stworzyli sobie w 33. minucie: Benzema dobrze urwał się na lewym skrzydle, po czym dograł (ale zbyt lekko) do Oezila. Ogólnie w tym fragmencie gracze Getafe kompletnie się pogubili, między 27. a 36. minutą aż czterech z nich zostało ukaranych żółtymi kartkami. Nieco później przypomnieli sobie jednak o graniu w piłkę: najpierw po rzucie wolnym blisko pokonania Casillasa był Valera, a po chwili ładną, kombinacyjną akcję niecelnym strzałem zakończył Casquero. W odpowiedzi, po dośrodkowaniu Arbeloi, bardzo źle uderzał Ronaldo. Do szatni piłkarze obydwu drużyn schodzili zapewne z niedosytem, zarówno bowiem Real mógł prowadzić dużo wyżej, jak i Getafe powinno pokazać więcej.

W pierwszych minutach po wyjściu z szatni piłkarze obydwu drużyn nie kwapili się do zdecydowanych ataków. Mecz wciąż był toczony w dosyć szybkim tempie, ale nie przekładało się to na klarowne sytuacje pod obiema bramkami. Zziębniętych kibiców próbował nieco rozgrzać Karim Benzema, ale jego strzał minął bramkę rywala. Jednym z nielicznych wartych uwagi fragmentów pierwszego kwadransa po wznowieniu gry był strzał Cristiano Ronaldo z 60. minuty: Portugalczyk poczarował chwilę Masilelę na prawym skrzydle, po czym mocno huknął na bramkę. Golkiper gości (zapewne przypłacając to uszkodzeniami kończyn) wybił piłkę przed siebie.

Dwie minuty później świetne zagranie od Oezila otrzymał Benzema i gdyby nie świetna interwencja Moyi, Real prowadziłby już dwiema bramkami. W 66. minucie Francuz ponownie otrzymał świetne podanie z lewej strony, spokojnie przyjął piłkę i ograł obrońców, ale strzał już mu ewidentnie nie wyszedł – piłka poszybowała wysoko nad bramką. Później Getafe ocknęło się z letargu, najpierw ładnie z lewej strony podłączył się Masilela, a później Pepe postanowił zatrzymać ręką strzał Diego Castro (ewidentny karny!), ale Ayza Gamez nie dał się nabrać na aktorstwo Brazylijczyka z portugalskim paszportem (udawał, że piłka trafiła go w twarz) i „jedenastki” nie podyktował. Mecz zatem się wyrównał.

W ostatnim kwadransie Getafe zdecydowanie przesunęło się pod bramkę Realu, na rzut karny polował Miku, ale chwilę po tej akcji gospodarze mogli być srogo skarceni przez Higuaina, który biegł z piłką niemal od linii środkowej boiska, wbiegł w „szesnastkę”, ładnie okiwał obrońcę i świetnie uderzył po długim słupku, ale Gustavo Moya jeszcze lepiej sparował piłkę! Mijały minuty, a obydwa zespoły wciąż toczyły wyrównaną walkę, ale jako że za Realem ewidentnie stały argumenty piłkarskie, toteż częściej było groźnie w polu karnym gospodarzy. „Los Merengues” zdobyli nawet bramkę, ale arbiter słusznie uznał, że Ronaldo był na spalonym. W ostatniej minucie spotkania piłkarze Getafe udali się niemal w komplecie w pole karne Casillasa i mimo że było gorąco, Real utrzymał jednobramkowe prowadzenie.

Komentarze
~Tadeo (gość) - 14 lat temu

Oby tak dalej!

~Jarko stanič (gość) - 14 lat temu

Gra relu nie była zbyt piękna, ale wygralí. A to
co robi cr7 to poprostu przegięcie jaki on jest
marny.

szwajc1212 (gość) - 14 lat temu

To był mecz walki ale najważniejsze 3 ptk ! Oezil
znowu dobre zawody i brawo dla Ramosa .

~... (gość) - 14 lat temu

walka bark w bark Ozila w 13 minucie... hahahaha jaki
hejter kataloński to pisał... pociągania za
koszulkę tam nie widziałeś, nie? a o ręce Pepego,
która była ewidentna, to się rozpisał na pół
akapitu żałosny redaktorek rodem z pudelka.

szwajc1212 (gość) - 14 lat temu

Już wiem o co chodzi i przyznaję rację .

~Rudinho (gość) - 14 lat temu

Diaz uwiesil sie na Ozilu,jakby chcial z niego
sciagnac koszulke,ale to walka bark w bark. A reka
Pepe to 'ewidentny karny!'. Zatrudnijcie wreszcie
powaznych redaktorow,a nie kolko dziennikarskie z
gimnazjum.

~E123 (gość) - 14 lat temu

Moim zdaniem sprawy się wyrównały, gdyż najpierw
Ozil był ciągnięty za koszulkę gdy wychodził sam
na sam...

~Znawca (gość) - 14 lat temu

I tak REAL SARAGOSSA wygra lige wiem co mówie bo sie
znam troche na piłce kopanej!

~Barca Fan (gość) - 14 lat temu

Jeżeli masz robić sobie jaja to wara na Onet...

~Znawca (gość) - 14 lat temu

Na onecie już nie wolno ! Szkoda

~... (gość) - 14 lat temu

p. Macieju Deja, widac gołym okiem, że jesteś Pan
kibicem Barcelony, ale obiektywizmu dziennikarskiego
za grosz Pan nie posiadasz.

~oneway (gość) - 14 lat temu

Me unico estimulante fue la camiseta blanca..

~Znawca (gość) - 14 lat temu

Real SARAGOSSA żądzi w tym sezonie!!! Oby tak dalej

Najnowsze