Jak donosi agent Pablo Sarabii, jednego z najzdolniejszych zawodników drużyny rezerw Realu Madryt, jego klientem jest zainteresowanych kilka mocnych, europejskich klubów. „Los Blancos” muszą zatem działać, by nie stracić tego wielkiego talentu.
Informacja ta jest niczym innym jak próbą zbudowania sobie mocnej pozycji w zbliżających się negocjacjach między klubem a piłkarzem odnośnie do nowej, profesjonalnej umowy.
Młodzi piłkarze hiszpańskich drużyn są stosunkowo łatwym łupem dla klubów zagranicznych, miejscowe prawo zabrania bowiem niepełnoletnim zawodnikom zawierać profesjonalne kontrakty, zupełnie inaczej jest np. w Anglii.

Przypadek Sarabii jest o tyle znamienny, że piłkarz pełnoletniość już osiągnął, zatem włodarze Realu powinni w najbliższym czasie zająć się tą kwestią. Tym bardziej że piłkarza Castilli już zarekomendował u swoich szefów w Londynie Francis Cagiago, czołowy skaut Arsenalu na Półwyspie Iberyjskim. To właśnie za jego sprawą La Masię w szczenięcym wieku opuścił Cesc Fabregas, a niedawno również Jon Toral.
Jednak pozyskać Pablo Sarabię będzie zdecydowanie trudniej, jest on bowiem zawodnikiem zdecydowanie wybijającym się ponad przeciętność, o czym świadczy zresztą jego debiut w barwach Realu – niespełna 19-letni pomocnik zagrał kilkanaście minut w meczu „Los Merengues” z Auxerre w ramach fazy grupowej Ligi Mistrzów. Tym bardziej nie wydaje się, by Real mógł powielić błędy wielkiego rywala.











