Jak donosi madrycka prasa, Real Madryt rezygnuje z zimowego transferu napastnika. Włodarze klubu oraz trener Mourinho doszli do wniosku, że warto postawić na chłopaka ze szkółki.

Kontuzja kręgosłupa Higuaina, która, jak się okazuje, wymaga operacji, sprawiła, że temat transferu nowego zawodnika powrócił ze zdwojoną siłą. Posiadanie w kadrze meczowej jednego napastnika i to takiego jak Benzema, który raz na kilka meczów gra doskonale, a przez resztę czasu udaje, że go na boisku nie ma, to wielkie ryzyko. Na szczęście dla madryckiego klubu, do gry wraca Kaka. Mourinho już przygotował taktykę, w myśl której Oezil powędruje na skrzydło, Ronaldo do ataku, a właśnie Brazylijczyk weźmie we władanie środek pola.
Klub z Santiago Bernabeu przygotowuje się do wielkiej bitwy transferowej w czerwcu, kiedy za wszelką cenę będzie starał się wyciągnąć z Athletiku Bilbao Fernando Llorente. Teraz, by załatać dziurę po Higuainie, Mourinho będzie znacznie częściej korzystał z usług Alvaro Moraty, środkowego napastnika Castilli, który dostał już w tym sezonie kilka szans na grę i zawsze pokazywał się z dobrej strony. Gdyby miał trochę szczęścia, to strzeliłby nawet gola. Podobno reprezentant hiszpańskiej młodzieżówki ma zagrać od pierwszych minut w rewanżowym meczu Pucharu Króla z Levante.
Pozostaje mieć nadzieję, że takie zachowanie Realu to początek nowego trendu, a nie chwilowe szaleństwo.











