Wielce prawdopodobne, że w najbliższym czasie nazwa stadionu Realu Madryt, Santiago Bernabeu, zostanie odesłana do lamusa. Klubowi działacze „Królewskich” szukają dodatkowych zarobków, a jednym ze sposobów na ich pozyskanie może być oddanie nazwy własnego obiektu do dyspozycji prywatnej firmie.
Wśród przedsiębiorstw zainteresowanych wykupieniem nazwy jest wielki Microsoft. Działacze z Madrytu rozpatrują również inne opcje, ale rozmowy z potentatem z branży technologii informatycznej są już w toku.

– Sprawa stadionu Realu została przedstawiona nam i innym przedsiębiorstwom. Dyskutujemy na temat umowy – powiedziała przedstawicielka Microsoftu. – Mamy bardzo dobre relacje z działaczami klubu z Madrytu. Oni używają naszych technologii, z czego jesteśmy dumni – podkreśliła wysłanniczka z firmy zajmującej się głównie aspektami informatycznymi.
W hiszpańskiej prasie pojawiła się również informacja, że Microsoft ma konkurencję w kompanii lotniczej Emirates i producencie samochodów Audi. Mimo licznych spekulacji Florentino Perez, prezes Realu Madryt, w połowie października powiedział, że nazwa stadionu nie zostanie sprzedana i Królewscy nadal będą grali na Santiago Bernabeu.











