Real Betis po trzech latach wraca na europejskie salony. Szósta drużyna ostatniego sezonu hiszpańskiej Primera Division zmierzy się w fazie grupowej Ligi Europy z Bayerem Leverkusen, Celticiem Glasgow oraz Ferencvarosem. W porównaniu z ostatnim sezonem kadra zespołu praktycznie się nie zmieniła. Na Półwyspie Iberyjskim coraz częściej pojawiają się znaki zapytania w kontekście „Verdiblancos”. Czy zespół Manuela Pellegriniego jest gotowy do walki na trzech frontach?
Okres przygotowawczy do nowego sezonu nie należał do najłatwiejszych. Straty finansowe spowodowane pandemią mocno odbiły się na kadrze Betisu. Z zespołem pożegnało się kilku zawodników, którzy dołożyli sporą cegiełkę w awansie do Ligi Europy. Manuel Pellegrini musi niejako zbudować drużynę na nowo. Mimo wszystko Chilijczyk jest na tyle doświadczonym szkoleniowcem, że pocałunek śmierci a’la Espanyol ekipie „Verdiblancos” nie grozi.
Trudne mercado
Okres transferowy dla Betisu nie należał do szczególnie udanych. Do klubu sprowadzono zawodników w większości na zasadzie wolnego transferu. Dziurę w budżecie próbowano załatać odejściem jednego z najlepszych prawych obrońców poprzedniego sezonu – Emersona. Na transferze Brazylijczyka klub z Benito Villamarin zarobił 9 milionów euro. Na tym nie koniec jednak ubytków w obronie.
Wygasającego kontraktu postanowił nie przedłużać Aissa Mandi. Filar środka obrony od tego sezonu próbuje swoich sił w Villarrealu. W ich miejsce Pellegrini dostał Youssoufa Sabaly’ego z Bordeaux, który nabawił się kontuzji w ostatnim czasie i na debiut w La Liga będzie musiał jeszcze poczekać. Większe szanse na grę powinien dostać German Pezzella. Środkowy obrońca pozyskany z Fiorentiny będzie odpowiadał za całokształt gry w defensywie Betisu w obecnym sezonie.
Przebudowana została także formacja ofensywna „Verdiblancos”. Z napastników grających w poprzednim sezonie na Benito Villamarin ostał się jedynie Borja Iglesias. W ostatnim tygodniu okienka transferowego Hiszpan zyskał konkurenta do walki o miejsce w wyjściowym składzie. Na zasadzie wypożyczenia do drużyny dołączył Willian Jose. Pragnieniem włodarzy z Benito Villamarin był powrót do Andaluzji Daniego Ceballosa.
Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej dyrektor sportowy Betisu Antonio Cordon uciął jednak wszelkie spekulacje. – Po tej wypowiedzi całą nadzieję na udany sezon kibice „Verdiblancos” upatrują w osobie trenera Manuela Pellegriniego.












