Zagrożona spadkiem Celta podejmowała dobrze spisujące się Rayo. Goście nie zawiedli i pewnie pokonali ekipę z Galicji. W drugim niedzielnym spotkaniu Osasuna zmierzyła się z Espanyolem. Katalończycy wywieźli komplet punktów z gorącego terenu.
Rayo bez problemu ograło Celtę Vigo 2:0 na wyjeździe. Ekipa ze stolicy Hiszpanii była lepsza i atakowała już od pierwszych minut. Bramki zdobyli „Piti” w 14. oraz Delibasić w 83. minucie. Ten ostatni ustalił wynik spotkania 240 sekund po wejściu na boisko. Madrycka drużyna celniej i skuteczniej strzelała na bramkę rywala.
W Vigo widać było brak Iago Aspasa, który w tym sezonie ciągnie całą grę zespołu z Galicji. Na osiem kolejek przed końcem Celta znajduje się w strefie spadkowej i lepsze mecze przeplata gorszymi, co może się na niej zemścić. Rayo jest jedną z niespodzianek La Liga, ma duże szanse zakwalifikować się do europejskich pucharów w przyszłym sezonie. Traci tylko trzy oczka do szóstego miejsca.
Osasuna podejmowała Espanyol. I to goście mogli cieszyć się ze zwycięstwa. Hector Moreno w 51. minucie trafił do siatki, dzięki czemu uradował kibiców z Barcelony. Gospodarze mogli szybko wyrównać, jednak sędzia dopatrzył się niewielkiego spalonego Nino. Baskowie po utracie bramki atakowali, ale nie radzili sobie z dobrze dysponowaną obroną gości. Na trybunach słychać było gwizdy zdenerwowanych kibiców.
W doliczonym czasie gry po jednym z kontrataków Wakaso Mubarak podwyższył rezultat. Osasuna optycznie miała przewagę, jednak to przyjezdni stworzyli sobie lepsze okazje i je wykorzystali. Gospodarze mają na chwilę obecną pięć punktów przewagi nad strefą spadkową. Ekipa z Barcelony umocniła się w środku tabeli i o nic już raczej nie gra.










