Wiele wiemy na temat przygotowań do Euro 2012 na terenie naszego kraju. Postępują one zgodnie z planem, więc – jak wszyscy nas tu zapewniają – powinniśmy zdążyć na czas. Jednak te mistrzostwa Europy nie są wyłącznie naszym projektem. Uczestniczy w nim też nasz wschodni sąsiad, Ukraina. Warto więc przyjrzeć się jej przygotowaniom do turnieju.
Kijów
Gdy przed trzema laty szef UEFA, Michel Platini, poinformował, że mistrzostwa Europy w 2012 roku zostaną rozegrane w Polsce i na Ukrainie, w kraju naszych wschodnich sąsiadów stało się jasne, że trzeba szybko zbudować obiekty sportowe, hotele oraz drogi. Oczy całej Ukrainy zwróciły się na Kijów, ponieważ to stolica Ukrainy wymagała największych zmian. Mimo sporych problemów z przebudową Stadionu Narodowego, na którym rozegrany zostanie finał turnieju, miejscowe władze tryskają optymizmem. 13 sierpnia odbyła się konferencja prasowa na temat „Przygotowanie stolicy do zorganizowania turnieju Euro 2012”, na której p.o. szefa administracji Kijowa, Aleksandr Popow, zreferował stan robót w tej blisko trzymilionowej metropolii.
– Zadania postawione przed Kijowem zostaną spełnione w stu procentach. Dzięki pomocy prezydenta Wiktora Janukowycza oraz naszego rządu, jeszcze w tym roku ukończymy budowę ważnych węzłów komunikacyjnych. Na 14 października planujemy otwarcie linii szybkiego tramwaju, a wiosną 2011 roku do użytku zostaną oddane nowe stacje metra. UEFA zobowiązała nas do zapewnienia kibicom 7 300 pokoi hotelowych, w obiektach trzy-, cztero- oraz pięciogwiazdkowych, ale już teraz mogę zapewnić, że w ciągu półtora roku liczba ta zwiększy się do 9 200. W czasie trwania mistrzostw Europy Kijów będzie stolicą całej Europy i dlatego jeśli będzie trzeba, praca na budowach będzie trwała całą dobę. Niestety, nadmiar wydatków związanych z imprezą spowoduje opóźnienie remontu Placu Niepodległości – powiedział Popow.
Przypomnijmy, że na Placu Niepodległości, znanym w Polsce jako Majdan, mieszkańcy stolicy mogą śledzić na specjalnym zegarze, ile czasu pozostaje do pierwszego gwizdka w mistrzostwach Europy. Oczywiście najważniejszym obiektem przebudowywanym obecnie w Kijowie jest Stadion Olimpijski. Arena m.in. spotkania finałowego Euro 2012 diametralnie zmieni swój wygląd w porównaniu z tym, co mogliśmy obserwować choćby przy okazji występów miejscowego Dynama w Lidze Mistrzów. Nowoczesna konstrukcja ma pomieścić ponad 69 tysięcy kibiców. Niemal od początku przygotowań Ukraińców do Euro modernizacja Stadionu Olimpijskiego sprawia masę kłopotów.
W latach 2007-2008 przedstawiono kilka diametralnie różnych projektów tego obiektu. Przed rokiem rząd ukraiński zdecydował o rozwiązaniu umowy z pierwotnym wykonawcą robót, ale nie był to koniec kłopotów. Okazało się, że zbudowany w 1923 roku stadion był naprawiany przy udziale tanich i zawodnych materiałów, co w konsekwencji zwiększyło zakres prac przystosowujących arenę do mistrzostw. Jakby tego było mało, latem 2009 roku nowy wykonawca poinformował, że nie jest w stanie zbudować dachu, a z około 10% trybun nie można dojrzeć boiskowych wydarzeń. Ostatecznie większość problemów rozwiązano, a według władz Kijowa stadion zostanie otwarty najwcześniej we wrześniu 2011 roku. Niestety, przy okazji tej inwestycji nie obyło się bez machinacji finansowych. Dyrektor stadionu i jego asystent zdefraudowali półtora miliona dolarów, za co zostali zatrzymani przez milicję.
Tymczasem kijowscy milicjanci rozpoczęli współpracę ze swoimi niemieckimi kolegami po fachu. Specjalne spotkanie w celu ustalenia szczegółów kooperacji pomiędzy funkcjonariuszami zorganizował wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, Wiktor Ratuszniak. Wśród zaproszonych gości znalazł się m.in. Jürgen Schubert, przedstawiciel Bundespolizei, zajmujący się zabezpieczaniem mistrzostw świata w 2006 roku. Niemiecki funkcjonariusz potwierdził gotowość pomocy naszym wschodnim sąsiadom. Schubert oznajmił, że do Kijowa jesienią udadzą się niemieccy instruktorzy, którzy przeszkolą milicjantów w zakresie ochrony kibiców, podczas trwania mistrzostw Europy. Kilka tygodni temu utworzono już specjalną komórkę ukraińskiego Interpolu, która zajmie się wymianą informacji z policjami w krajach Europy Zachodniej.
Kijów nie próżnuje również w kwestii wymiany taboru komunikacji miejskiej. Archaiczne tramwaje, autobusy i trolejbusy zostaną zastąpione przez fabrycznie nowe, niskopodłogowe pojazdy rodzimej produkcji. W ciągu ostatnich czterech lat na kijowskie ulice wyjechało ponad 400 pojazdów, a do rozpoczęcia mistrzostw Europy ta liczba się podwoi.
Lwów
Miasto położone najbliżej granicy z Polską ma jak do tej pory najwięcej trudności ze sprostaniem wyzwaniu, jakim jest organizacja mistrzostw Europy w piłce nożnej. Budowa najmniejszej areny kontynentalnego czempionatu (ma pomieścić 33 400 widzów) rozpoczęła się z rocznym opóźnieniem, ale na szczęście w tym roku prace znacznie przyspieszyły.
Początkowo władze centralne nie mogły się dogadać z lokalnymi w sprawie finansowania budowy. W przeciwieństwie do Doniecka, gdzie stadion był budowany z prywatnych pieniędzy multimiliardera, Rinata Achmetowa, we Lwowie sytuacja wyjaśniła się dopiero w lutym tego roku. Rozmowy międzyresortowej grupy roboczej, pod przewodnictwem wicepremiera Ukrainy, Iwana Wasiunyka, przyniosły znaczący przełom.
– Projekt budowy lwowskiego stadionu będzie zakończony do końca lipca 2011 roku. Arena zostanie oddana do eksploatacji zgodnie z harmonogramem i umową z UEFA. Nie chciałbym dziś omawiać alternatywnych rozwiązań, które powstały podczas obrad grupy roboczej. Jestem przekonany, że zarówno władze miasta, jak i główny wykonawca przy udziale projektanta areny, tworzą solidną drużynę, która wspólnymi staraniami pomyślnie zrealizuje ten projekt – powiedział wicepremier.
Miesiąc po tym spotkaniu ukraiński rząd zdecydował się na sfinansowanie budowy stadionu, wraz z otaczającą go infrastrukturą. Mer Lwowa, Andrij Sadowy, potwierdził, że inwestycja w wysokości półtora miliarda hrywien (ponad 700 milionów złotych) zostanie zrealizowana dzięki rządowej darowiźnie. Zmieniono również wykonawcę prac. Spółka Azovintex z Mariupola została zastąpiona przez doniecki Altkom, mający już doświadczenie przy budowie obiektu Szachtara. Niewykluczone, że w tereny wokół stadionu we Lwowie zainwestują Australijczycy. Taką informację przekazał zastępca ambasadora tego kraju na Ukrainie, Michael Potts.
Na lepsze zmieni się również transport we Lwowie. Do wiosny 2012 roku otwarte zostanie 25 kilometrów nowych dróg, a 120 kilometrów już istniejących zostanie wyremontowane. Praca wre także na miejscowym lotnisku, gdzie modernizuje się pas startowy, a także budynki dworca. Naprawy były konieczne, jeszcze trzy lata temu lotnisko nie spełniało bowiem wymagań dotyczących obsługi większych maszyn pasażerskich. Podobnie jak w przypadku pozostałych miast – organizatorów Euro, Lwów również odnowi swój tabor komunikacji miejskiej. Andrij Sadowy oświadczył, że miejscowy przewoźnik otrzyma 92 autobusy i 60 trolejbusów marki ŁAZ. Lwów pożyczy na ten cel 275 milionów hrywien, a pierwszy tuzin autobusów wejdzie do eksploatacji jeszcze w tym roku.
(Mateusz Stanaszek)
Donieck
Spośród wszystkich ukraińskich miast-organizatorów mistrzostw Europy 2012 najlepiej przygotowanym wydaje się być Donieck. Jego władze dbają o to, by gród jak najbardziej kojarzył się z Euro. Między innymi z tego powodu w parku kultury i wypoczynku imienia A. S. Szczerbakowa w największym mieście wschodniej Ukrainy stanął klomb, który będzie się składać z kwiatów dobranych kolorystycznie w ten sposób, by przestawiały logo czempionatu. Wagę tego wydarzenia warto podkreślić ze względu na uczestniczące w nim osoby. W jego otwarciu wzięli udział: prezydent Doniecka, Aleksandr Łukjanczenko, mer Lwowa, Andriej Ordawoj, gubernator obwodu donieckiego, Anatolij Blizniuk, wicepremier Republiki Ukraińskie,j Borys Kolesnikow oraz przewodniczący komitetu organizacyjnego Euro 2012 na Ukrainie, Markijan Łubkiwski.
Władze Doniecka dbają nie tylko o to, by miasto jak najbardziej kojarzyło się z mistrzostwami Europy. Dbają również o to, by nasza wspólna z nimi inicjatywa jak najbardziej zachęciła młodych Ukraińców do uprawiania sportu. W tym celu ufundowane zostało dla miejscowych dzieci nowe boisko. Obiekt ma nawierzchnię asfaltową. Dzięki temu doniecka młodzież zyskała kolejne miejsce, w którym w wolnym czasie mogłaby pograć w piłkę nożną i nie tylko. Można na nim również z powodzeniem rozegrać mecz koszykówki lub zmierzyć się na jednym z dwóch stołów przeznaczonych do tenisa stołowego. Co najważniejsze, korzystanie z boiska będzie bezpłatne. Otwarcia dokonał zastępca głowy miasta, Walentin Łaktionow. Przedsięwzięcie to kosztowało władze Doniecka 115 tysięcy hrywien.
Jednym z największych problemów, z jakimi boryka się jedno z największych ukraińskich miast, jest baza hotelowa. To nie tajemnica, że w mieście triumfatora ostatniej edycji Pucharu UEFA brakuje miejsc, w których mogliby się osiedlić goście oraz kibice ze Starego Kontynentu, chcący osobiście uczestniczyć w turnieju. Liczba brakujących miejsc w hotelach cztero- i pięciogwiazdkowych jest ogromna, szacuje się ją na 1028. Jednak wyjście z tej sytuacji poniekąd zostało znalezione. Brak łóżek w Doniecku ma zostać zrekompensowany przez dodatkowe czarterowe połączenia z Kijowem.
– Dlaczego inwestorzy nie są skłonni do budowy cztero- i pięciogwiazdkowych hoteli? Cała złożoność tej sytuacji polega na tym, że ten biznes ma zarabiać nie tylko w trakcie Euro 2012, ale również po nim. Dlatego przy dalszym rozrachunku tego problemy rozważamy różne warianty, perspektywy, które nie sprzyjają budowie hoteli w Doniecku – powiedział przedstawiciel obwodu miejskiego, Igor Kowal, zaznaczając, że dołożone zostaną wszelkie starania, by ilość miejsc noclegowych została zwiększona. Dodatkowe połączenia lotnicze z Kijowem mają być tylko wariantem rezerwowym.
Doniec, do turnieju o tytuł najlepszej drużyny Starego Kontynentu, jest świetnie przygotowany ze strony czysto sportowej. Miasto już dysponuje pięknym obiektem, Donbas Arena, mogącym pomieścić ponad 50 tysięcy widzów. Właściciel triumfatorów ostatniej edycji Pucharu UEFA, Rinat Achmetow, nie szczędzi hrywien na swój klub, inwestując również pośrednio w Euro 2012. Od tej strony miastu nie można zarzucić dosłownie niczego. Warto też dodać, że stadion ten został uznany najlepszą budowlą 2009 roku na Ukrainie.
Na wschodzie Ukrainy nie zapomina się również o dziennikarzach. Specjalnie dla nich ma zostać zbudowane centrum prasowe. Ma ono pomieścić tysiąc osób. Koszt jego stworzenia oceniany jest na 126 milionów hrywien i w głównej mierze zostanie pokryty z budżetu miasta.
Charków
Podobnie, jak w Doniecku, również władze innego miasta-gospodarza Euro 2012, Charkowa, bardzo dbają o to, by ich gród w jak największym stopniu kojarzył się z najbliższymi mistrzostwami Europy. Również i w tym mieście otwarty został specjalny klomb, którego kolorystyka kwiatów dobrana jest tak, by tworzyła logo czempionatu. Także i w Charkowie wydarzenie to nagłośniono i nadano mu spory status medialny. W jego otwarciu uczestniczyli: przewodniczący komitetu organizacyjnego turnieju na Ukrainie, Markijan Łubkiwski, wicepremier Republiki Ukraińskiej, Borys Kolesnikow, gubernator obwodu charkowskiego, Mychajło Dobkin, sekretarz charkowskiej rady miejskiej, Hennadij Kiernies oraz polski konsul Grzegorz Seroczyński.
– Charków pokazuje dobre tempo przygotowań do Euro 2012. Za dwa lata Ukraina i Polska podejmować będą 16 najlepszych drużyn Europy, dlatego teraz chcę pogratulować wszystkim tutaj w imieniu UEFA – powiedział w trakcie ceremonii Łubkiwski.
Wiele mówi się o tym, że Charków może nie zdążyć z organizacyjnym przygotowaniem się do mistrzostw. Inne zdanie na ten temat ma Wiktor Christojew, zastępca mera miasta, pełniący również funkcję dyrektora departamentu do spraw przygotowań do Euro 2012. Na dowód podał listę dokumentów zawierających pewne założenia, jakie miały zostać uchwalone w tej sprawie. W życie już weszły: koncepcje funkcjonowania miejskiego lotniska podczas turnieju, lokalizacji docelowych delegatów UEFA oraz kibiców, pomocy medycznej przyjezdnym sympatykom futbolu, funkcjonowania stref kibiców, marketingu oraz organizacji ruchu podczas turnieju. Do 1 października ponadto ma zostać uchwalony plan bezpieczeństwa oraz ochrony porządku społecznego. Ponadto Christojew powiedział, że nad każdym projektem w Charkowie miejscowi politycy pracują jako jedna drużyna i zapewnił, że miasto z przygotowaniami zdąży na czas.
Podczas czempionatu Starego Kontynentu w 2012 roku niezwykle ważne będzie zapewnienie bezpieczeństwa chcącym uczestniczyć w tym sportowym spektaklu kibicom. Jednak zarówno oni, jak i biorący udział w turnieju piłkarze, muszą mieć również szeroki, a przede wszystkim szybki dostęp do opieki medycznej. Ma ona zostać zapewniona dzięki dodatkowemu śmigłowcowi będącemu własnością szpitala. Wymóg posiadania takiego helikoptera przed miastami-organizatorami postawiła UEFA. Na specjalnej konferencji prasowej, jak odbyła się w Charkowie, ukraiński wiceminister zdrowia, Wasilij Łazoriszczyniec, zapewnił, że nie tylko ten gród otrzyma takie wyposażenie, lecz również zostanie ono zakupione dla Doniecka, Kijowa i Lwowa.
Mecze mistrzostw Europy nie odbyłyby się w Charkowie, gdyby miasto nie posiadało spełniającego wszelkie normy UEFA stadionu. Roboty na obiekcie Metalist prowadzone są zgodnie z planem, na dwie zmiany – w jednej uczestniczy 240, a w drugiej 160 pracowników. Finisz planowany jest na grudzień bieżącego roku. Pojemność stadionu ma wynosić 38 633 widzów.
Kadra
Poza władzami poszczególnych miast, do mistrzostw Europy w 2012 roku przygotowują się również ukraińscy piłkarze. Kadra naszych sąsiadów przeszła w ostatnim czasie drogę zmian. Nasi wschodni sąsiedzi, podobnie jak my, nie awansowali do mundialu w RPA, ulegając dopiero w barażach kadrze byłych czempionów Starego Kontynetu, Grekom. Również tam dokonała się zmiana trenera. W Polsce po nieudanych eliminacjach Leo Beenhakkera, a potem Stefana Majewskiego, zastąpił Franciszek Smuda, a po drugiej stronie miejsce Ołeksija Michajłyczenki zajął Miron Makrewicz. Po mundialu, kiedy my graliśmy z Kamerunem, Ukraińcy towarzysko zmierzyli się z wicemistrzami świata, Holendrami. Po dobrym meczu zremisowali z „Pomarańczowymi” 1:1 Trzon drużyny tworzą zawodnicy doświadczeni: Andrij Szewczenko, Andrij Woronin, Anatolij Tymoszczuk czy strzelec bramki, Ołeksandr Alijew. Jednak trener Makrewicz pamięta o wprowadzaniu do zespołu młodych graczy. Jedną z jego największych nadziei jest 21-letni gracz Dnipro Dniepropietrowsk, Jewhen Konoplianka. W przyszłości liczyć na pewno będzie na Denisa Olijnika i Jewhena Cziebieriaczkę.
Na koniec raportu warto przywołać wypowiedź jednego z przedstawicieli UEFA, Gianniego Infantino, na temat przygotowań Ukrainy do Euro 2012, udzieloną podczas konferencji prasowej w Doniecku. – Wy doskonale wiecie, w jakim stopniu krytycznie możemy się czasami odnosić do stanu przygotowań Ukrainy do Euro 2012. Władze regionalne dobrze wiedzą, gdzie i co należy zrobić – powiedział Infantino, zaznaczając, że od ostatniej wizyty Michela Platiniego za naszą wschodnią granicą w wielu względach dokonał się postęp.
– Jesteśmy pewni, że Ukraina przeprowadzi fantastyczne mistrzostwa Europy w 2012 roku – dodał przedstawiciel Europejskiej Unii Związków Piłkarskich.