Inauguracyjny mecz 13. kolejki Scottish Premier Leauge, rozgrywany pomiędzy Aberdeen i Glasgow Rangers był dla tych drugich niezwykle pechowy. Drużyna Waltera Smitha przegrała 1:0.
Od początku sezonu piłkarze Rangersów mają problemy z teoretycznie słabszymi rywalami. Niestety pech chciał, że w tym sezonie zdecydowanie więcej spotkań rozgrywanych jest z tymi gorszymi zespołami. W prawdzie „The Gers” zajmują pierwsze miejsce w tabeli, jednak po tej porażce znów mogą spaść na drugie miejsce.
W świetnych nastrojach, w przeciwieństwie do rywala, są gospodarze z Aberdeen, którzy od pierwszego gwizdka wyraźnie przejęli inicjatywę. Nikt nie spodziewał się, że zajmująca szóstą lokatę drużyna, będzie potrafiła przeciwstawić się sile mistrza Szkocji. Aberdeen dość mądrze prezentował się na boisku, neutralizując wszystkie najmocniejsze atuty rywala.
W 16. minucie po ładnej akcji do bramki rywala trafił Miller, który, jak się okazało, zapewnił swojej drużynie cenne zwycięstwo.
Rangersi w tym sezonie prezentują się słabo i nie wykluczone, że dni Waltera Smitha są już policzone. Jedyną deską ratunku dla opiekuna „The Gers” jest wygranie wszystkich krajowych pucharów.










