Piłkarze Glasgow Rangers pokonali na własnym boisku Heart of Midlothian 4:0 w najciekawszym spotkaniu 36. kolejki Scottish Premier League. W drużynie gości całe spotkanie rozegrał Polak, Adrian Mrowiec.

Zespół z Glasgow od początku tego pojedynku osiągnął przewagę. Trzy minuty po pierwszym gwizdku sędziego w polu karnym Hearts przewrócił się Nikica Jelavić, lecz arbiter nie dopatrzył się w tej sytuacji faulu i nakazał kontynuację gry. Sześć minut później Jelavić miał świetną okazję do otworzenia wyniku. Zawodnik „Rangersów” minął w polu karnym Craiga Thompsona i oddał strzał na bramkę rywali, ale znakomitą interwencją popisał się Jamie MacDonald, chroniąc w ten sposób swój zespół przed utratą bramki. Goście pierwszą dobrą sytuację stworzyli pod koniec pierwszego kwadransa gry. David Templeton uderzył jednak obok bramki. W 22. minucie spotkania zawodnicy z Glasgow wyszli na prowadzenie. Steven Davis znakomicie wypatrzył stojącego w polu karnym Jelavicia, który uderzeniem z pierwszej piłki skierował piłkę do siatki, uszczęśliwiając kibiców na Ibrox Park.
Mecz toczył się dalej, a dwukrotnie w polu karnym przewracał się Jelavić. Arbiter po raz kolejny nie reagował, nie decydując się na dyktowanie rzutów karnych. Sześć minut przed końcem pierwszej połowy goście byli bliscy doprowadzenia do wyrównania. David Obua nie zdołał jednak pokonać Allana McGregora. Po chwili „Rangersi” podwyższyli rezultat spotkania. Po ładnej indywidualnej akcji bramkę zdobył bowiem Kyle Lafferty. Gdy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się rezultatem 2:0, zawodnicy gospodarzy zadali swoim rywalom jeszcze jeden cios. Po dośrodkowaniu Kevina Wylde’a do bramki z bliskiej odległości trafił Davis, praktycznie przesądzając w ten sposób o wyniku spotkania. Po chwili arbiter zakończył pierwszą część gry, po której „Rangersi” prowadzili trzema bramkami. Kibice na Ibrox mieli więc powody do radości.

Drużyna Hearts w drugiej części gry starała się doprowadzić do wyrównania. Pięć minut po wznowieniu meczu z dystansu strzelał Ryan McGowan, lecz piłka przeleciała wysoko nad poprzeczką. Po kilku chwilach na dokonanie pierwszej roszady zdecydował się szkoleniowiec gości. Boisko opuścił Templeton, a pojawił się na nim Stephen Elliott. W 62. minucie Eggert Johnson brutalnie faulował od tyłu Sasę Papaca, za co arbiter wyrzucił go z boiska. Sytuacja ta wywołała również sporą awanturę na boisku, za którą dwaj gracze gospodarzy ukarani zostali żółtymi kartkami. Zespół z Glasgow próbował podwyższyć rezultat, ale jego ataki albo rozbijały się o obronę „Serc”, albo były niedokładne. Trzynaście minut przed końcem spotkania doskonałe szanse mieli Papac i Lafferty, obaj strzelali jednak niecelnie.











